Mundial zbliża się wielkimi krokami. Dla dobrej formy na boisku ważne są nie tylko treningi, ale i dieta. Norwescy piłkarze będą posilać się głównie ojczystymi produktami. Za ocean wezmą ze sobą m.in. 500 kilogramów ryb.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Norweska reprezentacja piłkarska podczas mistrzostw świata będzie bazować na tradycyjnych, rodzimych produktach. Kucharze kadry zamówili aż 500 kilogramów ryb - 300 kg łososia (świeżego i wędzonego) oraz 200 kg halibuta klasy premium, hodowanego we fjordach Rogaland.

Halibut tej jakości trafia zwykle do restauracji z gwiazdkami Michelin, a w Norwegii kosztuje od 70 do 90 dolarów za kilogram.

O szczegółach diety opowiedział Aron Espeland, przyjaciel Erlinga Haalanda i złoty medalista kucharskiej olimpiady w Stuttgarcie. Do Stanów Zjednoczonych zabrano także 116 kg norweskiego słodkiego koziego sera "brunnost", salami z renifera i łosia oraz konfitury. Na miejscu zamówiono 6 tysięcy najlepszych pomarańczy, z których codziennie wyciskane będzie 15 litrów świeżego soku.

Kucharze planują codziennie serwować cztery różne szwedzkie stoły tematyczne. Norwegowie zamieszkali w Grandover Resort w Greensboro (Północna Karolina), gdzie przygotowują się do fazy grupowej.

Podopieczni selekcjonera Stale Solbakkena zagrają 17 czerwca w Bostonie z Irakiem, 23 czerwca w New Jersey z Senegalem i 26 czerwca ponownie w Bostonie z Francją.