Policja w Jeleniej Górze na Dolnym Śląsku poszukuje 47-letniej Wiolety Krzaczkowskiej. Kobieta wyszła z domu w Podgórzynie we wtorek i od tamtej pory ślad po niej zaginął. Policja podejrzewa, że mogła wybrać się na jeden ze szlaków górskich w pobliżu Jeleniej Góry.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Mieszkanka Podgórzyna Wioleta Krzaczkowska zaginęła we wtorek. Kiedy ostatni raz była widziana, miała na sobie granatowy polar, czarne spodnie górskie i jasnozielony duży plecak marki Jack Wolfskin, którego używała właśnie podczas wędrówek. Dlatego jest podejrzenie, że poszła na jeden ze szlaków górskich w pobliżu Jeleniej Góry.
Wioleta Krzaczkowska ma 47 lat, 164 cm wzrostu, jest szczupła, ma ciemnobrązowe włosy, szare oczy, na prawym ramieniu ma fioletowe znamię.
Policja prosi, by każdy, kto widział Wioletę Krzaczkowską lub posiada jakiekolwiek informacje mogące pomóc w ustaleniu miejsca jej pobytu, skontaktował się z najbliższą jednostką policji lub zadzwonił na nr alarmowy 112.
W poszukiwania zaangażowana jest nie tylko policja, ale także ratownicy górscy. Apel o uważność wystosował też Karkonoski Park Narodowy. "Drodzy turyści, rozglądajcie się, może wypatrzycie na szlaku Wioletę. Każda, nawet z pozoru nieistotna wskazówka, może okazać się kluczowa" - czytamy we wpisie parku.
Warunki w górach niestety dziś się pogorszyły - pada deszcz i nie ma słońca. Na Śnieżce jest plus jeden stopień Celsjusza, ale odczuwalna temperatura to minus siedem stopni.


