​Amerykański aktor James Handy, znany m.in. z filmu "Top Gun: Maverick", został śmiertelnie ugodzony nożem w środę rano w dzielnicy Tarzana w Los Angeles. Jak poinformowała policja, o zabójstwo podejrzewany jest 44-letni syn jego partnerki.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Do zdarzenia doszło około godziny 9:30 czasu lokalnego - donosi portal NBC News. Służby otrzymały zgłoszenie alarmowe pod numer 911 od mężczyzny, który miał powiedzieć m.in.: "Właśnie zabiłem człowieka grzechu". Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze znaleźli Handy’ego przed domem. 81-latek miał ranę kłutą klatki piersiowej i był nieprzytomny.

Podejrzany sam podszedł do przybyłych funkcjonariuszy i oznajmił, że to jego szukają - pisze NBC News. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany pod zarzutem morderstwa. Przebywa w areszcie. Może wyjść za kaucją, jeśli wpłaci 2 mln dolarów.

Śledczy podkreślają, że zdarzenie miało charakter odosobniony i nie stwarza zagrożenia dla okolicznych mieszkańców.

Śmierć aktora potwierdziła jego agentka, Pam Ellis-Evenas. W wydanym oświadczeniu wyraziła głęboki smutek z powodu tragicznej śmierci swojego klienta.

James Handy przez dekady występował zarówno w filmach, jak i serialach telewizyjnych. Ostatnio grał m.in. barmana Jimmy’ego w filmie "Top Gun: Maverick". Wcześniej pojawił się również w filmach "Arachnophobia", "Jumanji" oraz "Logan: Wolverine", gdzie wcielił się w postać lekarza.

Na swoim koncie miał także liczne role telewizyjne, m.in. w serialach "Agenci NCIS: Los Angeles" czy "CSI: Kryminalne zagadki Nowego Jorku".