Dziesiątki osób zostało ewakuowanych po pożarze, który wybuchł w pięciogwiazdkowym hotelu w ośrodku narciarskim Courchevel w Alpach Francuskich. Nikt nie został poszkodowany.

We wtorek około godziny 19:00 w Hotelu des Grandes Alpes w Courchevel - jednym z najbardziej znanych hoteli tego alpejskiego kurortu - wybuchł pożar. Ogień pojawił się na poddaszu i bardzo szybko zaczął się rozprzestrzeniać.

Ewakuowano ponad 90 osób - zarówno gości, jak i personel hotelu.

Sytuacja była na tyle poważna, że w środę rano zapadła decyzja o ewakuacji sąsiedniego Hotelu Le Lana, w którym przebywało niemal 200 gości.

Na miejscu pracuje ponad setka strażaków. Mimo ich wysiłku, z hotelu wciąż wydobywają się gęste kłęby dymu. Na szczęście udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się ognia na sąsiednie budynki.

Przyczyny wybuchu pożaru na razie nie są znane - sprawę bada żandarmeria.

Courchevel – luksusowa perła francuskich Alp

Courchevel to miejsce, które przyciąga miłośników narciarstwa z całego świata. Pięciogwiazdkowe hotele, ekskluzywne restauracje i prestiżowe stoki sprawiają, że zimowy pobyt w Alpach uchodzi za synonim luksusu.

Bywały tam takie sławy jak David i Victoria Beckham, Robbie Williams oraz Brigitte Bardot.

Książę William i księżna Catherine spędzili tam wakacje w 2016 roku. Nigdy nie ujawniono, gdzie dokładnie zatrzymała się para królewska, ale hotel Grandes Alpes był jedną z możliwych opcji.

Hotel składający się z dziewięciu apartamentów oferuje pełną prywatność, obsługę lokaja, restaurację z gwiazdką Michelin oraz basen i saunę.

Bezpieczeństwo w kurortach narciarskich pod lupą

Dramatyczne wydarzenia w Courchevel zwróciły uwagę na kwestię bezpieczeństwa w luksusowych ośrodkach alpejskich. Zaledwie kilka tygodni wcześniej, podczas sylwestrowej nocy, w szwajcarskim Crans-Montana doszło do tragicznego pożaru w jednym z barów - zginęło 40 osób, a ponad 100 zostało rannych, w tym wielu nastolatków.