​W nocy z poniedziałku na wtorek w Bukareszcie doszło do potężnej eksplozji w elektrociepłowni CET Vest. W wyniku wybuchu pojawił się rozległy pożar, z którym przez wiele godzin walczyła straż pożarna. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zapaliły się trzy transformatory, a nastepnie zbiorniki, w których znajdowało się 30 ton oleju.

  • W poniedziałek wieczorem doszło do eksplozji w elektrociepłowni CET Vest w Bukareszcie.
  • Po wybuchu pojawił się pożar, który objął trzy transformatory i zbiorniki z 30 tonami oleju opałowego.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Do eksplozji doszło w poniedziałek późnym wieczorem w elektrociepłowni CET Vest, jednym z kluczowych obiektów energetycznych Bukaresztu. Według lokalnych mediów najpierw nastąpiła potężna eksplozja, a potem pojawiły się płomienie. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się na pozostałe zabudowania elektrociepłowni. Największym wyzwaniem dla strażaków okazał się pożar zbiorników z olejem opałowym - w sumie na miejscu znajdowało się aż 30 ton tej łatwopalnej substancji.

Akcja gaśnicza trwała przez całą noc. Strażacy musieli działać w wyjątkowo trudnych i niebezpiecznych warunkach. Jak poinformował szef Narodowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, Raed Arafat, priorytetem było powstrzymanie rozprzestrzeniania się ognia i schłodzenie zagrożonych instalacji.

Minister energetyki Bogdan Ivan, który przybył na miejsce zdarzenia, oznajmił, że trwa szacowanie szkód. Z danych, które wstępnie omówiłem z kolegami, wynika, że naprawa tych szkód może zająć nawet rok, jeśli zastosujemy tę samą technikę. Szukamy jednak rozwiązań awaryjnych - podkreślił minister cytowany przez digi24.ro.

Przerwy w dostawie prądu i działania służb

W wyniku pożaru doszło do krótkotrwałych przerw w dostawie prądu w niektórych częściach Bukaresztu. Zasilanie elektrociepłowni zostało odcięte, aby zapewnić bezpieczeństwo pracownikom i umożliwić sprawne przeprowadzenie akcji ratunkowej. Obiekt znajduje się w znacznej odległości od osiedli mieszkalnych, a gęsty dym, który pojawił się w wyniku pożaru, nie stanowił zagrożenia dla mieszkańców.

Służby podkreślają, że mimo trudnych warunków nikomu nic się nie stało. Obecnie trwa schładzanie instalacji i zabezpieczanie terenu przed ewentualnym ponownym zapłonem.

W wyniku pożaru kilka tysięcy osób zostało pozbawionych ciepłej wody.

Śledztwo i przyczyny pożaru

Przyczyny eksplozji i pożaru wciąż są ustalane przez rumuńskie służby. Wstępne ustalenia wskazują, że ogień pojawił się w transformatorach, a następnie objął zbiorniki z olejem opałowym. Eksperci analizują stan techniczny urządzeń oraz procedury bezpieczeństwa obowiązujące w elektrociepłowni. Ostateczne wnioski mają zostać przedstawione po zakończeniu wszystkich czynności śledczych i technicznych.