Tymczasowa prezydentka Wenezueli Delcy Rodriguez wezwała w niedzielę obywateli do udziału w narodowej pielgrzymce w intencji zniesienia sankcji nałożonych na władze w Caracas m.in. przez USA, UE i Wielką Brytanię. Podróż potrwa 13 dni.
W Wenezueli w niedzielę rozpoczęła się 13-dniowa "Pielgrzymka narodowa dla pokoju i bez sankcji". Jak sprecyzowała Rodriguez, ma posłużyć całkowitemu ich zniesieniu.
Podróż organizowana jest trzema szlakami. Zdaniem mediów Rodriguez liczy, że pielgrzymka zjednoczy obywateli i przysporzy nowym władzom w Wenezueli popularności.
Podróż ma się zakończyć 1 maja w Caracas, stolicy kraju.
W ostatnich tygodniach sankcje zostały złagodzone przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa m.in. w sektorze wydobywczym i bankowym. Jak odnotował niezależny dziennik online "El Nacional" oraz Radio Fe y Alegria, pozwoliło to w ostatnich tygodniach władzom Wenezueli podpisać umowy z zagranicznymi firmami energetycznymi i przywrócić relacje z niektórymi międzynarodowymi organizacjami, m.in. Międzynarodowym Funduszem Walutowym.
Sankcje ograniczyły możliwość korzystania z głównego źródła wenezuelskich dochodów - obrotu ropą naftową. Odizolowały też ten kraj od międzynarodowego systemu finansowego, wpływając niekorzystnie na handel, inwestycje i zdolność państwa do spłaty długów.
Na początku stycznia siły amerykańskie ujęły w Caracas prezydenta Nicolasa Maduro i przewiozły go do aresztu w Stanach Zjednoczonych, gdzie przed sądem ma odpowiedzieć min. na zarzuty w sprawie narkobiznesu. Jego obowiązki, za zgodą Donalda Trumpa, tymczasowo objęła dotychczasowa wiceprezydentka Delcy Rodriguez.
Już kilka dni po ujęciu Maduro Delcy Rodriguez pozytywnie wypowiedziała się o możliwości zmian politycznych i gospodarczych w Wenezueli.


