Zaskakujący finał bankowej przygody papieża. Leon XIV otrzymał zwrot 8,65 dolarów ze swojego nieużywanego konta w USA. Dokument poświadczający wypłatę tej sumy otrzymał od skarbnika stanu Illinois Michaela Frerichsa, który przybył w tym celu do Watykanu.
- Papież Leon XIV otrzymał zwrot z nieaktywnego konta w USA.
- Wcześniej papież nieskutecznie próbował zmienić adres w amerykańskim banku.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W czasie spotkania ze stanowym urzędnikiem Leon XIV przypomniał, że gdy zadzwonił niedawno do swojego banku w USA, pracownica rozłączyła się, kiedy powiedział jej, że jest papieżem.
W maju informowały o tym włoskie media, powołując się na relację amerykańskiego przyjaciela papieża. Papież zadzwonił do siedziby swojego banku w Stanach Zjednoczonych, by poinformować o zmianie adresu na watykański. Pracownica centrum obsługi klienta banku kazała mu przyjść osobiście, by dokonać wszystkich niezbędnych formalności. Leon XIV zapytał wtedy: "Czy coś by to zmieniło, gdybym powiedział, że jestem papieżem?". Pracownica nie uwierzyła wówczas, że rozmawia z papieżem i się rozłączyła.
Niespełna miesiąc po nagłośnieniu tej historii do Watykanu przyjechał Michael Frerichs, pełniący funkcję skarbnika stanu Illinois, z którego pochodzi papież. Po zakończeniu środowej audiencji generalnej podszedł on do Leona XIV i przekazał mu dokument potwierdzający zwrot sumy 8 dolarów i 65 centów z nieużywanego konta internetowego portfela elektronicznego.
Na nagraniu z tego spotkania, zamieszczonym przez Frerichsa na platformie X, słychać, jak papież z rozbawieniem wspomina rozmowę z przedstawicielką banku. To prawdziwa historia - dodał Leon XIV wśród śmiechu obecnych.


