Rosyjskie działania radioelektroniczne doprowadziły do wtargnięcia ukraińskich dronów na terytorium Łotwy – potwierdził szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha po rozmowie ze swoją łotewską odpowiedniczką. W związku z incydentem minister obrony Łotwy Andris Spruds podał się do dymisji, czego domagała się premierka kraju Evika Silina.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W ostatnich dniach ukraińskie drony niespodziewanie wtargnęły w przestrzeń powietrzną Łotwy. Jak się okazuje, za całym zajściem stoją działania rosyjskich służb. Poinformował o tym szef MSZ Ukrainy, Andrij Sybiha.
"Odbyłem kolejną rozmowę z Baibą Braże na temat ostatnich incydentów z dronami na Łotwie. Śledztwa wykazały, że były one skutkiem rosyjskiej walki elektronicznej, której celem było celowe skierowanie ukraińskich dronów z dala od ich celów w Rosji" - napisał Sybiha na platformie X.
Do incydentu doszło w czwartek, kiedy łotewskie wojsko poinformowało o naruszeniu swojej przestrzeni powietrznej przez dwa drony, które wleciały na Łotwę z Rosji. W wyniku tego zdarzenia uszkodzone zostały cztery puste zbiorniki na ropę w Rzeżycy. Na miejscu znaleziono szczątki rozbitego drona, jednak - jak podaje agencja LETA - nie doszło do pożaru, a służby podjęły działania mające na celu schłodzenie jednego ze zbiorników.
To nie pierwszy raz, gdy mieszkańcy wschodniej Łotwy otrzymują ostrzeżenia o możliwym zagrożeniu w przestrzeni powietrznej. Według łotewskich źródeł, podobne komunikaty pojawiały się już w ostatnich miesiącach, a ich powodem były drony uczestniczące w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, które zbliżały się do granicy Łotwy.
Minister Sybiha podkreślił, że Ukraina jest gotowa do współpracy z państwami bałtyckimi i Finlandią, by zapobiegać podobnym incydentom w przyszłości.
"Naszym celem jest zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa Łotwie, innym państwom bałtyckim oraz Finlandii. Po pierwsze poprzez skuteczne przeciwdziałanie rosyjskiej agresji i osłabianie rosyjskiej machiny wojennej. Po drugie poprzez pomoc we wzmacnianiu ochrony przestrzeni powietrznej naszych przyjaciół" - zadeklarował Sybiha.
Minister obrony Łotwy Andris Spruds podał się w niedzielę do dymisji po incydencie z ukraińskimi dronami, które wtargnęły w łotewską przestrzeń powietrzną z Rosji i uszkodziły zbiorniki na ropę.
Szefowa rządu, która argumentowała, że systemy antydronowe nie zostały dostatecznie szybko uruchomione, wyznaczyła na nowego ministra pułkownika Raivisa Melnisa.
"Incydent z dronem w tym tygodniu wyraźnie pokazał, że kierownictwo polityczne sektora obronnego nie dotrzymało obietnicy zapewnienia bezpiecznej przestrzeni powietrznej nad naszym krajem" - napisała Silina na platformie X.


