Kąpiel w lesie o północy, wydobywanie agatów w kamieniołomie, a może samotna noc w domku bez sąsiadów? Turyści coraz częściej wybierają podróże, które pozwalają nie tylko zobaczyć nowe miejsca, ale przede wszystkim – przeżyć coś wyjątkowego. Najnowsze raporty pokazują, że w 2026 roku turystyka oparta na doświadczeniach wypiera tradycyjne formy wypoczynku.

  • Coraz więcej podróżnych stawia na przeżycia podczas wyjazdu, a nie na lokalizację czy standard hotelu.
  • Turyści coraz bardziej chcą doświadczać ciekawych rzeczy, jak np. kąpieli w lesie o północy czy tropienia wilków.
  • Coraz więcej osób chce podróżować solo, integracja schodzi na dalszy plan.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jeszcze kilka lat temu wybierając miejsce na wakacje, większość z nas kierowała się ofertą hotelu, liczbą gwiazdek, dostępnością basenu czy strefy SPA. Dziś te udogodnienia schodzą na dalszy plan. Współczesny podróżnik szuka przede wszystkim przeżyć - takich, które na długo zostaną w pamięci i pozwolą poczuć się częścią odwiedzanego miejsca.

Jak wynika z raportu GetYourGuide, aż 98 proc. podróżujących wskazuje, że to właśnie doświadczenia są kluczowym czynnikiem przy wyborze kierunku podróży. Eksperci z McKinsey szacują, że na przeżycia podczas wyjazdów turyści wydają już ponad 1 bilion dolarów rocznie.

Od basenu do kąpieli w lesie

Przez lata właściciele obiektów wypoczynkowych inwestowali głównie w infrastrukturę: rozbudowane baseny, nowoczesne SPA, place zabaw czy sale konferencyjne. Jednak, jak pokazują najnowsze dane, dziś to nie one decydują o wyborze miejsca na urlop. Coraz więcej osób szuka wyjątkowych wrażeń: kąpieli w lesie o północy, warsztatów wydobywania agatów w kamieniołomie, sauny japońskiej w ogrodzie czy tropienia wilków.

Wśród gospodarzy współpracujących z platformą Slowhop są osoby z uprawnieniami instruktora shinrin yoku, które zabierają gości na nocne kąpiele w lesie. Są też przewodnicy, którzy o północy prowadzą ich z lampą naftową na zamek albo zapraszają na warsztaty wydobywania agatów w prawdziwym kamieniołomie. To są doświadczenia, których nie da się zreplikować, ale goście szukają też mniej wyszukanych wrażeń z wakacji. Swego czasu hitem był warsztat robienia kiszonek albo pieczenia chleba na zakwasie. Tego dziś szukają podróżujący - mówi Aleksandra Klonowska-Szałek, współtwórczyni platformy.

Raport firmy Flywire potwierdza te obserwacje - aż 89 proc. dostawców usług turystycznych odnotowało wzrost zainteresowania podróżami opartymi na doświadczeniach. To właśnie one stają się punktem wyjścia przy planowaniu wyjazdu, a nie - jak dotychczas - lokalizacja czy standard hotelu.

Nowa świadomość podróżnych

Zmieniają się nie tylko oczekiwania wobec przeżyć, ale także podejście do wydawania pieniędzy podczas podróży. Coraz więcej osób chce, by ich wydatki wspierały lokalne społeczności. Według raportu Booking.com z kwietnia 2025 roku, aż 73 proc. respondentów deklaruje, że zależy im, by pieniądze z podróży trafiały do mieszkańców odwiedzanych regionów, a 69 proc. chce pozostawiać miejsca w lepszym stanie, niż je zastało.

Za wyborem małych, lokalnych miejsc noclegowych stoi coraz bardziej świadoma decyzja ekonomiczna. Szacunki organizacji międzynarodowych (m.in. UN Tourism, dawniej UNWTO), wskazują, że w przypadku małych, lokalnych obiektów noclegowych nawet 80-90 proc. wydatków turystów zostaje w lokalnej społeczności, czyli trafia np. do pobliskich rolników, lokalnych przewodników, wytwórców regionalnych produktów, podczas gdy w modelach all-inclusive do lokalnej gospodarki trafia jedynie 10-20 proc. budżetu wakacyjnego turystów - podkreśla ekspertka ze Slowhop.

To właśnie lokalność i autentyczność stają się dziś magnesem przyciągającym podróżnych. Zamiast anonimowych resortów, wybierają oni rodzinne pensjonaty, agroturystyki i domki w środku lasu, gdzie mogą nie tylko odpocząć, ale też poznać lokalną kulturę i zwyczaje.

Prywatność ponad wszystko

Pandemia COVID-19 trwale zmieniła sposób podróżowania. Wspólne stoły i długie śniadania, niegdyś znak rozpoznawczy agroturystyk, powoli odchodzą do lamusa. Goście - zwłaszcza młodsi - coraz częściej wybierają miejsca zapewniające prywatność: domki w środku lasu, apartamenty bez sąsiadów, pobyty, które można zrealizować bez bezpośredniego kontaktu z gospodarzem.

Dane Booking.com pokazują, że aż 59 proc. podróżujących planuje wyjazdy w pojedynkę, niezależnie od wieku. Z kolei raport American Express wskazuje, że wśród Millenialsów i pokolenia Z aż 76 proc. deklaruje, że w tym roku odbędzie przynajmniej jedną podróż solo. To wyraźny sygnał, że turystyka staje się coraz bardziej indywidualna, a potrzeba prywatności i niezależności rośnie.

Liczy się to, co przeżyjesz

Wszystko wskazuje na to, że turystyka przestaje być tylko przemieszczaniem się między miejscami. Coraz częściej staje się wyborem tego, jak chcemy się poczuć i co chcemy z podróży naprawdę zabrać ze sobą. Niezależnie od tego, czy marzysz o nocnej kąpieli w lesie, warsztatach wypieku chleba, czy samotnej wędrówce po dzikich ostępach - dziś to właśnie przeżycia są najważniejsze.

Turystyka 2026 to już nie tylko podróż w nieznane miejsce, ale przede wszystkim - podróż po nowe emocje, wspomnienia i autentyczne doświadczenia.