Tegoroczny maj przynosi dwie pełnie Księżyca. Pierwszą - tzw. kwiatową pełnię - można było obserwować 1 maja. Ta, która przed nami, to tzw. pełnia Niebieskiego Księżyca lub Błękitnego Księżyca, która pojawi się na niebie 31 maja. Skąd ta nazwa?

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Niebieski Księżyc, czyli druga pełnia w tym miesiącu

31 maja przypada pełnia Niebieskiego Księżyca. Nie oznacza to jednak, że Srebrny Glob nabierze lazurowego, szafirowego czy kobaltowego odcienia. Niebieski Księżyc to określenie drugiej pełni Księżyca w ciągu miesiąca kalendarzowego. Zdarza się to nieczęsto - średnio raz na 2,5 roku lub rzadziej.  

Dawniej astronomowie mianem Niebieskiego Księżyca określali trzecią pełnię Księżyca w ciągu astronomicznej pory roku, w której występowały cztery pełnie Księżyca.

Jak podaje NASA, rodzajów pełni jest kilka, m.in. Księżyc Żniw, Krwawy Księżyc, Superksiężyc i właśnie Niebieski Księżyc. Określenie tego, który zobaczymy w nocy z 31 maja na 1 czerwca, nie ma nic wspólnego z barwą naszego satelity, a wywodzi się z języka angielskiego i oznacza coś rzadkiego, wyjątkowego

Obserwacja Niebieskiego Księżyca nie wymaga specjalistycznego sprzętu – wystarczy bezchmurne niebo i otwarta przestrzeń. Warto pamiętać, że pełnia Księżyca to także doskonała okazja do fotografowania nocnego nieba.

Kolejny Niebieski Księżyc zobaczymy dopiero za kilka lat - najprawdopodobniej dopiero w 2029 roku, warto więc zaplanować obserwacje.