Tysiące Polaków - jadąc na narty w Dolomity - przemierza wzdłuż Dunaju autostradą A1 piękne tereny Austrii. Mniej więcej w połowie trasy, tuż przed Linzem, pojawia się na autostradzie brązowa tablica z napisem KZ-Gedenkstätte Mauthausen informująca o "atrakcji turystycznej". Nieliczna grupa ma czas i ochotę zjechać z trasy i poświęcić kilka godzin na odwiedzenie tego miejsca. A jest ono dla Polaków i polskiej historii bardzo ważne. Ja pięciokrotnie ominąłem tę "atrakcję", a za szóstym razem postanowiłem wreszcie odwiedzić byłe "Piekło na Ziemi".
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Obóz koncentracyjny Mauthausen został założony przez nazistowskie Niemcy w sierpniu 1938 roku, a Gusen – jego filia – w maju 1940 roku. Stało się to niedługo po aneksji Austrii przez III Rzeszę. Był jednym z pierwszych dużych obozów koncentracyjnych utworzonych poza terytorium Niemiec. Lokalizację wybrano ze względu na pobliskie kamieniołomy granitu od lat znane pod nazwą Wiener Graben.
Nazistowska SS przejęła kamieniołomy, by pozyskać granit na monumentalne budowle planowane w III Rzeszy, zaś do eksploatacji kamieniołomów postanowiono wykorzystać zmuszonych do katorżniczej pracy więźniów. Początkowo do obozu trafiali głównie przeciwnicy polityczni nazistów z Austrii i Niemiec, jednak z czasem liczba więźniów rosła, a struktura narodowościowa stawała się coraz bardziej zróżnicowana. Mauthausen szybko zyskał opinię jednego z najcięższych obozów w systemie nazistowskim, a praca w kamieniołomach była wyjątkowo wyczerpująca i śmiertelnie niebezpieczna.
W obozie koncentracyjnym Mauthausen oraz jego podobozach, w tym Gusen, Polacy stanowili jedną z najliczniejszych grup narodowościowych. Wynikało to przede wszystkim z polityki okupacyjnej III Rzeszy wobec Polski. Po wybuchu II wojny światowej Niemcy rozpoczęli masowe aresztowania polskiej inteligencji, duchowieństwa, nauczycieli, działaczy społecznych oraz członków ruchu oporu.
Wielu z nich trafiało właśnie do Mauthausen, które było jednym z głównych miejsc eksterminacji polskich elit. Polacy byli tam kierowani zarówno za działalność konspiracyjną, jak i za samą przynależność do warstw przywódczych społeczeństwa. Szacuje się, że przez Mauthausen i jego filie przeszło około 40 tysięcy Polaków, z czego znaczna część nie przeżyła obozowej gehenny.
Wyzwolenie obozów koncentracyjnych Mauthausen i Gusen stanowiło jeden z najważniejszych momentów końcowej fazy II wojny światowej. Oba obozy położone w Górnej Austrii były jednymi z najcięższych i najbardziej brutalnych miejsc kaźni w systemie nazistowskich obozów koncentracyjnych. Przez lata funkcjonowania przeszło przez nie ponad 200 tysięcy więźniów z całej Europy, w tym wielu Polaków, Żydów, Rosjan, Czechów i przedstawicieli innych narodowości. Warunki życia były skrajnie nieludzkie – głód, przymusowa praca w kamieniołomach, tortury i egzekucje były codziennością.
Wiosną 1945 roku, gdy front wschodni i zachodni zbliżał się do Austrii, Niemcy rozpoczęli ewakuację wielu obozów, jednak Mauthausen i Gusen pozostały miejscami przetrzymywania tysięcy wycieńczonych więźniów. W ostatnich tygodniach wojny sytuacja w obozach dramatycznie się pogorszyła – brakowało żywności, lekarstw, a strażnicy SS coraz częściej opuszczali swoje posterunki, pozostawiając więźniów samym sobie.
Wyzwolenie Mauthausen nastąpiło 5 maja 1945 roku, kiedy do obozu dotarły oddziały 11. Dywizji pancernej armii amerykańskiej. Żołnierze zastali tam około 20 tysięcy skrajnie wycieńczonych ludzi. W Gusen sytuacja była podobna – obóz został wyzwolony dzień później, 6 maja. Więźniowie, którzy przeżyli, byli w stanie skrajnego wyczerpania fizycznego i psychicznego. Wielu z nich zmarło już po wyzwoleniu, nie mogąc przezwyciężyć skutków głodu i chorób.
Wyzwolenie obozów Mauthausen i Gusen stało się symbolem końca nazistowskiego terroru i początkiem trudnej drogi do upamiętnienia ofiar. Dziś na terenie dawnego głównego obozu w Mathausen znajdują się muzeum i miejsca pamięci, które przypominają o tragedii tysięcy ludzi oraz o konieczności walki z nienawiścią i totalitaryzmem. W oddalonym o kilka kilometrów Gusen jest jedynie mały wydzielony teren, gdzie zbudowano Memorial z pozostałością pieców krematoryjnych. Na pozostałym terenie dawnego obozu Gusen jest osiedle mieszkaniowe.
Po zakończeniu II wojny światowej teren byłego podobozu koncentracyjnego Gusen, podobnie jak wiele innych miejsc poobozowych, został przejęty przez okupujące te tereny władze sowieckie. Większość infrastruktury obozowej Gusen została zniszczona lub zagrabiona. Dopiero w 1955 roku, kiedy wojska radzieckie opuściły Austrię, władze austriackie przejęły tereny poobozowe. W obliczu ogromnych zniszczeń i niedoboru mieszkań, zdecydowano się wykorzystać tereny byłego obozu do celów cywilnych.
Tereny poobozowe zostały zaadaptowane na potrzeby mieszkaniowe, a z czasem na terenie dawnego obozu powstało osiedle mieszkalne. Decyzja ta wynikała przede wszystkim z pilnej potrzeby zapewnienia dachu nad głową dla przesiedleńców, osób powracających z wojny oraz lokalnej ludności. Dopiero po latach zaczęto szerzej mówić o konieczności upamiętnienia ofiar i ochrony historycznego charakteru tego miejsca, co do dziś budzi kontrowersje i dyskusje wśród historyków oraz mieszkańców regionu.
Przez dekady teren byłego obozu był słabo upamiętniony, dlatego w kolejnych latach podejmowano działania, aby stworzyć tam pełnoprawny park pamięci. Memorial w Gusen (Memorial de Gusen) powstał z inicjatywy międzynarodowych organizacji byłych więźniów w latach 60. XX wieku, aby upamiętnić ofiary niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Gusen.
Pomnik został ufundowany i wzniesiony w latach 1961–1965 przez byłych więźniów, głównie z Włoch, Francji i Belgii, którzy zatroszczyli się o zachowanie pamięci o tym miejscu. Memoriał został zbudowany wokół ocalałego pieca krematoryjnego, który stał się centralnym elementem miejsca pamięci. Celem było upamiętnienie dziesiątek tysięcy więźniów, w tym szczególnie licznej grupy Polaków, którzy zginęli w obozach Gusen I i II.


