​Premier Słowacji Robert Fico ma spotkać się w sobotę w Moskwie z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, o czym poinformował podczas szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej, odbywającego się w stolicy Armenii - Erywaniu. Słowacji polityk podkreślił jednocześnie, że nie weźmie udziału w paradzie wojskowej, która tego dnia powinna się odbyć z okazji obchodów tzw. Dnia Zwycięstwa.

  • Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną rmf24.pl.

Fico Moskwę odwiedzi w sobotę 9 maja z okazji obchodów Dnia Zwycięstwa. Tego dnia upamiętniane jest zwycięstwo stalinowskiego ZSRR nad hitlerowskimi Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, jak w Rosji określa się tę część II wojny światowej, w której ZSRR walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej, czyli lata 1941-1945.

Premier Słowacji wybiera się do Moskwy. Spotka się z Putinem

Złożę kwiaty na grobie nieznanego żołnierza Armii Czerwonej, aby w imieniu Słowaczek i Słowaków podziękować za wyzwolenie. Mam mieć krótkie spotkanie z prezydentem Putinem. To wszystko. Nie idę na żadną paradę wojskową - stwierdził Fico podczas spotkania ze słowackimi dziennikarzami w Erywaniu.

Jego zdaniem wojna między Rosją a Ukrainą rozpoczęła się już dawno temu i miała pewien kontekst historyczny. Nie dam się zepchnąć do sytuacji, w której miałbym mieć jakieś wyrzuty sumienia - dodał.

Fico powiedział też, że podczas szczytu w Erywaniu żaden z przywódców nie pytał go o podróż do Rosji. Według słowackiego premiera wszyscy wiedzą, że ma on "argumenty, których nie da się podważyć". Podkreślił, że dialog jest konieczny.

Fico był w Moskwie w 2025 roku na uroczystościach upamiętniających 80. rocznicę zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami. Był jedynym politykiem UE w stolicy Rosji, gdzie spotkał się z Putinem. Kilka miesięcy wcześniej, w grudniu 2025 r., złożył niezapowiedzianą wizytę na Kremlu i rozmawiał z Putinem o współpracy energetycznej.