Niemiecki trałowiec Fulda opuścił w poniedziałek port w Kilonii i skierował się na Morze Śródziemne. Jednostka może zostać wykorzystana do zabezpieczenia cieśniny Ormuz, jeśli niemiecki rząd zdecyduje się na udział w międzynarodowej misji w tym regionie. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy do Bundestagu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Minister obrony Boris Pistorius już wcześniej zapowiadał przerzut okrętu. Jak podkreśliła rzeczniczka resortu, wcześniejsze rozmieszczenie Fuldy pozwoli na szybsze wykorzystanie jej zdolności, gdy tylko zapadną odpowiednie decyzje polityczne (trałowiec jest okrętem, który wyszukuje i neutralizuje miny morskie).
Kanclerz Friedrich Merz zaznaczył, że udział Bundeswehry w operacji wymaga nie tylko zgody parlamentu, ale także "solidnej koncepcji wojskowej".
Rozmieszczenie Fuldy na Morzu Śródziemnym oznacza wycofanie jej z dotychczasowych działań na Morzu Północnym i Bałtyku. Okręt służy w niemieckiej marynarce od 1998 roku.
W niedzielę szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul wezwał Iran do natychmiastowego odblokowania cieśniny Ormuz, która pozostaje zablokowana przez Iran mimo trwającego rozejmu. To kluczowy szlak dla światowego handlu ropą.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że od poniedziałku amerykańskie siły będą wspierać statki handlowe w bezpiecznym tranzycie przez cieśninę w ramach operacji "Projekt Wolność". Iran zagroził atakiem na amerykańskie jednostki w regionie, a irańskie media poinformowały o ostrzelaniu amerykańskiego okrętu. Dowództwo USA zdementowało te doniesienia.


