Chwile grozy na drodze w Łukowie w woj. lubelskim. Dwie nastolatki jadąc na jednej hulajnodze zderzyły się samochodem osobowym. Groźny wypadek uwieczniły kamery monitoringu. Policja przekazała, że choć całe zdarzenie wyglądało bardzo niebezpiecznie, to nastolatkom nie stało się nic poważnego. Mama jednej z nich zobowiązała się do naprawy szkód auta.

  • Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną rmf24.pl.

Łukowska policja relacjonuje, że w miniony piątek wieczorem przed godz. 20:00 na komendę zgłosił się 25-latek, który poinformował o całym zajściu. Mężczyzna jest mieszkańcem gminy Krzywda w Lubelskiem. To w jego opla wjechały dwie młode dziewczyny. 

Okazało się, że nastolatki jechały wspólnie na... jednej hulajnodze. Groźnie wyglądający wypadek zarejestrowały kamery monitoringu. Wiadomo, że mama jednej z dziewczyn zobowiązała się do pokrycia kosztów naprawy szkód w samochodzie osobowym. 

25-latek uznał jednak, że powiadomi o całym zajściu miejscową policję. Funkcjonariusze ustalili, że hulajnogą kierowała 14-latka, a towarzyszyła jej o rok starsza koleżanka. 

Ustalono także, że nastolatki zderzyły się z samochodem, jadącym ul. 11 listopada w Łukowie, gdy przejeżdżały przez przejazd dla rowerzystów. Obie upadły na jezdnię. Młodsza z dziewczyn doznała niegroźnych zadrapań. 15-latka nie ucierpiała.

Policja bada sprawę. Mundurowi apelują o rozsądne korzystanie z hulajnogi, przypominając, że "przewożenie pasażerów na hulajnodze jest zabronione".