USA albo zawrą dobre porozumieniem z Iranem, albo potraktują ten kraj "w inny sposób" – powiedział w poniedziałek amerykański sekretarz stanu Marco Rubio. Urzędnik dodał, że jego kraj da swoim dyplomatom wszelkie szanse na sukces, zanim rozważy "alternatywy".
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Wypowiedź Rubio z New Delhi cytuje Reuters.
Sekretarz stanu mówił, że na stole jest "całkiem solidny argument" na rzecz otwarcia cieśniny Ormuz, a także wejścia w bardzo realne, ograniczone czasowo negocjacje dotyczące kwestii nuklearnych. Mamy nadzieję, że uda nam się to osiągnąć - powiedział.
W sobotę prezydent USA Donald Trump poinformował, że porozumienie z Iranem jest w dużej mierze wynegocjowane, a obecnie omawiane są ostatnie szczegóły.
Według irańskiej agencji Tasnim pozostają "jeden lub dwa" sporne punkty. Iran domaga się całkowitego zniesienia amerykańskiej blokady portów w ciągu 30 dni, grożąc, że w przeciwnym razie sytuacja w cieśninie Ormuz nie ulegnie zmianie.
Jak podała telewizja CBS News, najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei zatwierdził ogólny zarys projektu porozumienia. Iran miałby zobowiązać się do pozbycia się wysoko wzbogaconego uranu w zamian za zniesienie blokady przez USA. Projekt musi jednak przejść przez irański system decyzyjny i uzyskać pełną akceptację władz.
Prezydent Trump zapowiedział, że amerykańska blokada irańskich portów będzie obowiązywać do momentu zawarcia i podpisania porozumienia z Teheranem.
"Nie zawieram złych umów" - wskazał polityk, odpowiadają na krytykę ze strony jastrzębi z partii republikańskiej. Jak pisze "The Guardian", nazywają oni opisywaną umowę jako katastrofę i pytają, dlaczego amerykański prezydent w ogóle zaczął konflikt.


