Mieszkańcy Krakowa podjęli zdecydowaną decyzję w sprawie przyszłości władz miasta. Jak wynika z sondażowych wyników referendum, przeprowadzonego w niedzielę, zarówno prezydent Aleksander Miszalski, jak i rada miasta stracili zaufanie Krakowian. Według badania late poll przygotowanego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą Stan360 dla Polsat News, za odwołaniem prezydenta opowiedziało się aż 97,8 procent głosujących, a za odwołaniem rady miasta – 96 procent uczestników referendum.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Sondażowa frekwencja wyniosła 31,8 procent, co oznacza, że referenda są ważne. Wcześniejsze wyniki exit poll wskazywały na 33,4 proc. Margines błędu w sondażach typu exit poll wynosi zazwyczaj około 2 punktów procentowych.
Próg ważności dla referendum dotyczącego prezydenta wynosił około 27 procent, a dla rady miasta - 30,6 procent. Oficjalne wyniki mają zostać ogłoszone w poniedziałek rano przez Delegaturę Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie.
- wprowadzenie Strefy Czystego Transportu (28,3 proc.),
- poziom zadłużenia miasta (22 proc.),
- sposób zarządzania spółkami miejskimi i nepotyzm (14,3 proc.),
- rosnące koszty życia w mieście (10,5 proc.),
- ogólna ocena kierunku rozwoju miasta (9,7 proc.),
- podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej (8,9 proc.),
- niespełnione obietnice wyborcze - 2,5 proc.,
- coraz trudniejsza sytuacja na rynku pracy (2,1 proc.),
- rozczarowanie tempem zmian w Krakowie (1,7 proc.).
Pod wnioskiem o jego przeprowadzenie referendum podpisało się aż 134 tysiące Krakowian. Krytycy prezydenta zarzucali mu nie tylko niepopularne decyzje dotyczące transportu, ale również nieodpowiedzialną politykę finansową, wzrost zadłużenia miasta, kolesiostwo przy obsadzaniu stanowisk oraz niespełnienie kluczowych obietnic wyborczych.
Głosowanie trwało od godziny 7:00 do 21:00. Uprawnionych do głosowania było ponad 585 tysięcy mieszkańców Krakowa. Teraz, po potwierdzeniu ważności referendum, miasto czekają przyspieszone wybory zarówno na prezydenta, jak i do rady miasta.


