Obalony prezydent Wenezueli Nicolas Maduro oraz jego żona Cilia Flores stanęli w poniedziałek przed sądem federalnym na Manhattanie. Oboje zostali formalnie oskarżeni o udział w zmowie narkoterrorystycznej i sprowadzania kokainy do USA. Nie przyznali się do winy.
- Nicolas Maduro i Cilia Flores zostali oskarżeni o udział w zmowie narkoterrorystycznej.
- Proces toczy się przed sądem federalnym na Manhattanie pod przewodnictwem sędziego Alvina Hellersteina.
- Oskarżeni nie przyznali się do winy.
- Przed budynkiem sądu zgromadziły się grupy protestujących.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W poniedziałek w sądzie federalnym na Manhattanie rozpoczęła się pierwsza rozprawa w sprawie Nicolasa Maduro, byłego przywódcy Wenezueli, oraz jego żony Cilii Flores. Sąd odczytał im cztery zarzuty: uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej, sprowadzania kokainy do Stanów Zjednoczonych i dwa zarzuty związane z posiadaniem zabronionej broni.
Maduro nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Dodał, że wciąż jest prezydentem Wenezueli i został porwany ze swojego domu. Jego małżonka również nie przyznała się do winy i także dodała, że nadal jest pierwszą damą Wenezueli.
Maduro od dawna zaprzecza oskarżeniom władz USA, twierdząc, że są one przykrywką dla imperialistycznych planów wobec bogatych złóż ropy naftowej Wenezueli.
Obalony prezydent Wenezueli wraz z żoną opuścili już sąd na Manhattanie, gdzie spędzili około pół godziny. Sędzia nakazał im stawienie się w sądzie 17 marca.


