Około 12 tankowców załadowanych wenezuelską ropą i paliwem opuściło w ostatnich dniach wody tego kraju, mimo obowiązującej blokady nałożonej przez Stany Zjednoczone - poinformowała agencja Reutera. Ruchy statków, które działały z wyłączoną lokalizacją, mogą świadczyć o próbach obejścia restrykcji, choć Waszyngton podkreśla, że embargo pozostaje w mocy.

  • Około 12 tankowców z wenezuelską ropą z wyłączonymi systemami identyfikacji opuściło w ostatnich dniach kraj.
  • Wszystkie statki znajdują się na liście objętej sankcjami.
  • Tankowce opuszczały wody Wenezueli przez trasę na północ od wyspy Margarita, co potwierdzają zdjęcia satelitarne.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Według danych, do których dotarł Reuters, 12 tankowców załadowanych ropą i paliwem opuściło wenezuelskie wody w ostatnich dniach. Statki te działały z wyłączonymi systemami identyfikacji, by utrudnić śledzenie ich trasy. Większość z tych jednostek to supertankowce, które zwykle dostarczają wenezuelską ropę do Chin.

Niejasna sytuacja wokół embarga

Ostatnie ruchy tankowców nastąpiły wkrótce po spektakularnym zatrzymaniu prezydenta Nicolása Maduro przez amerykańskie siły. Prezydent Stanów Zjednoczonych zapewnił, że embargo na wenezuelską ropę pozostaje w mocy, choć jednocześnie zaznaczył, że najwięksi odbiorcy, w tym Chiny, nadal będą otrzymywać surowiec z Wenezueli. 

Wenezuelski państwowy koncern naftowy PDVSA zgromadził znaczne zapasy ropy i paliwa, zarówno w magazynach na lądzie, jak i na statkach zacumowanych w portach. W związku z tym firma zmuszona była ograniczyć wydobycie i poprosić niektóre spółki joint venture o zamknięcie części szybów. Eksport ropy to główne źródło dochodów Wenezueli.

Brak komentarza ze strony władz

Przedstawiciele Białego Domu, Departamentu Stanu USA, PDVSA oraz wenezuelskiego ministerstwa ds. ropy nie udzielili komentarza w sprawie ostatnich wydarzeń. Sytuacja pozostaje dynamiczna, a dalsze losy eksportu wenezuelskiej ropy będą miały kluczowe znaczenie dla gospodarki kraju.