Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus poinformował we wtorek, że obecnie nie ma sygnałów świadczących o początku szerszej fali zakażeń hantawirusem. Podkreślił jednak, że ze względu na długi okres inkubacji wirusa, w najbliższych tygodniach mogą pojawić się kolejne przypadki.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W Madrycie, podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Hiszpanii Pedro Sanchezem, Ghebreyesus odniósł się do sytuacji po ewakuacji ponad 120 pasażerów z wycieczkowca Hondius, gdzie wykryto ognisko zakażeń. Zaznaczył, że działania służb sanitarnych wciąż trwają.

Szef WHO przypomniał, że organizacja nie może nakazać krajom stosowania jej zaleceń, a jedynie je rekomendować. Według wytycznych WHO, osoby ewakuowane powinny być monitorowane przez 42 dni od ostatniego kontaktu z zakażonym, czyli do 21 czerwca. Pasażerowie i załoga felernego statku to obywatele ok. 20 krajów.

Podczas pobierania i przetwarzania krwi oraz utylizacji moczu pacjenta zakażonego hantawirusem, który trafił do szpitala w holenderskim Nijmegen, nie zastosowano zaostrzonych procedur bezpieczeństwa. Dwunastu pracowników placówki zostało więc skierowanych na sześciotygodniową kwarantannę.

Ghebreyesus powiedział, że jest zrozumiałe, iż mieszkańcy Teneryfy, gdzie zacumował Hondius przed ewakuacją pasażerów, mogą być zaniepokojeni ich zejściem na ląd. Zapewnił jednak, że "ryzyko (zakażenia) jest nieznaczne, zarówno dla mieszkańców Teneryfy, jak i w skali światowej, i wszystkie nasze wysiłki w ciągu ostatniego tygodnia zmierzały do tego, by takie pozostało".

Premier Hiszpanii wyraził zadowolenie z przebiegu ewakuacji. Wycieczkowiec Hondius opuścił Teneryfę w poniedziałek i spodziewany jest w Holandii najwcześniej w niedzielę wieczorem. Płynie nim 25-osobowa załoga, lekarz i pielęgniarka.

Groźny patogen na statku

Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała 3 maja o śmierci trzech osób na wycieczkowcu MV Hondius (para Holendrów i obywatel Niemiec), który na początku kwietnia wyruszył z południowej Argentyny w rejs po Atlantyku. 

Do tej pory organizacja potwierdziła dziewięć przypadków zakażenia hantawirusem - podał Reuters., Wirus ten jest przenoszony głównie przez gryzonie.