Tragiczne skutki wybuchu w jednym z najważniejszych kompleksów energetycznych Kataru. W niedzielny wieczór eksplozja wstrząsnęła terminalem eksportu gazu ziemnego w Ras Laffan. 13 osób zginęło, a 66 zostało rannych. Władze określiły eksplozję jako „awarię techniczną”.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Według oficjalnego komunikatu przyczyną zdarzenia była "awaria techniczna". Władze zapewniają, że nie doszło do wycieku, który mógłby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Sytuacja jest jednak poważna - po eksplozji w zakładzie Barzan na terenie Ras Laffan Industrial City, należącym do QatarEnergy, wybuchł pożar. Na szczęście ogień został już opanowany przez służby ratownicze.
W wyniku ekspolzji 13 osób zginęło, a 66 zostało rannych.
Eksplozja miała miejsce w strefie przemysłowej Ras Laffan, gdzie znajduje się kluczowy dla Kataru terminal eksportu gazu ziemnego. Wydarzenie to może mieć poważne konsekwencje dla światowych rynków energii, ponieważ Katar jest jednym z największych producentów gazu na świecie.
Produkcja w terminalu została wstrzymana już wcześniej, gdy Iran zablokował cieśninę Ormuz, uniemożliwiając eksport surowca. Dopiero niedawno, wraz z częściowym złagodzeniem blokady i trwającymi rozmowami pokojowymi, Katar rozpoczął prace nad ponownym uruchomieniem zakładu.
Zakład ten odgrywa też kluczową rolę w krajowej produkcji energii elektrycznej oraz zasilaniu instalacji odsalania wody, niezbędnych dla pustynnych obszarów Półwyspu Arabskiego.


