Jake Angeli, znany jako "Człowiek bizon" albo "Szaman QAnon", był twarzą szturmu zwolenników Trumpa na Kapitol w styczniu 2021 r. Wtargnął wtedy do budynku z włócznią i w futrzanej czapie z bawolimi rogami. Dziś "Człowiek bizon" otwarcie atakuje swego niedawnego idola Donalda Trumpa. Co więcej, zamierza wystartować jako kandydat niezależny w wyborach na gubernatora Arizony.
- Jacob Angeli-Chansley, znany jako "Człowiek bizon", stał się znany po zamieszkach na Kapitolu 6 stycznia 2021 r.
- Niegdyś gorliwy zwolennik Donalda Trumpa teraz planuje startować jako niezależny kandydat na gubernatora Arizony.
- Angeli skrytykował administrację Trumpa, nazywając ją "skorumpowaną katastrofą".
- Więcej informacji ze świata znajdziesz na stronie RMF24.pl.
Jacob Angeli-Chansley (sam przedstawia się jako Jake Angeli) został sfotografowany 6 stycznia 2021 roku wśród uczestników szturmu na Kapitol. Natychmiast trafił na okładki gazet i na czołówki wszystkich serwisów informacyjnych świata ze względu na wyróżniający go z tłumu strój.
Angeli na głowie miał futrzaną czapą z bawolimi rogami, w ręku dzierżył włócznię owiniętą amerykańską flagę. Twarz pomalował na niebiesko-biało-czerwono. Mimo zimowej pory szturm przypuścił, prezentując nagi tors, na którym widniały imponującej wielkości tatuaże. Megafon, do którego wykrzykiwał hasła przeciwko Joe Bidenowi, oraz czarne rękawiczki dopełniły jego ekscentrycznego wizerunku.
Jake Angeli był jednym z tych zwolenników Donalda Trumpa, którzy nie chcieli uznać zwycięstwa Joe Bidena w wyborach prezydenckich. Grupa najbardziej zdeterminowanych ruszyła na Kapitol po wystąpieniu Trumpa, w którym - jako ustępujący prezydent - orzekł, że wybory zostały sfałszowane. Obie izby Kongresu właśnie obradowały nad zatwierdzeniem Joe Bidena jako prezydenta.
W zamieszkach w Waszyngtonie zginęło wówczas pięć osób, a ponad 140 funkcjonariuszy doznało obrażeń.
Wielu uczestników szturmu na Kapitol zostało zatrzymanych. Prokuratura federalna oceniła, że ich celem było "schwytanie i zamordowanie demokratycznie wybranych członków władz USA".
Jake Angeli został skazany na 41 miesięcy więzienia. Prokuratorzy opisali go jako "publiczną twarz zamieszek w Kapitolu". Odsiedział 27 miesięcy. Został zwolniony za dobre sprawowanie w 2023 r.
Donald Trump po ponownym objęciu stanowiska prezydenta w styczniu 2025 r. ułaskawił go, podobnie jak innych uczestników zamieszek.
Angeli po opuszczeniu więzienia zaczął zarabiać na swoim wizerunku. Wypuścił do sprzedaży linię ubrań i gadżetów nawiązujących do "Człowieka bizona". Na niektórych widniał także Donald Trump.
Jak się okazuje, Jake Angeli nie kocha już Donalda Trumpa. Dziennikowi "The Times" powiedział, że odwrócił się od Trumpa, a w listopadzie wystartuje w wyborach na gubernatora swojego rodzinnego stanu Arizona. Planuje kandydować jako kandydat niezależny.


