Wniosek o ekstradycję Aleksandra B. rosyjskiego archeologa z petersburskiego Muzeum Ermitaż trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie. Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, prokuratura w swym stanowisku załączonym do wniosku popiera żądanie Ukrainy o wydanie naukowca.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Archeolog Aleksander B. został zatrzymany w pierwszej połowie grudnia przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutem prowadzenia nielegalnych prac archeologicznych na okupowanym przez Rosjan Krymie.
Na razie do sądu trafiła wersja elektroniczna wniosku o ekstradycję.
Najpewniej jutro do sądu trafią oryginały dokumentów i tłumaczenia. Dodatkowo z tymi materiałami śledczy przekazali sądowi wniosek o przedłużenie aresztu tymczasowego dla Rosjanina.
To ostatni dzwonek, bo dotychczasowy areszt kończy się w poniedziałek. Sąd do tego dnia będzie musiał zdecydować, czy ten środek będzie przedłużony. Potem wyznaczy termin rozprawy ekstradycyjnej. Co istotne - sąd w tym przypadku będzie orzekał jedynie czy jest prawna dopuszczalność ekstradycji zatrzymanego na Ukrainę. Jeśli tak, decyzję w sprawie wydania go naszym wschodnim sąsiadom podejmie minister sprawiedliwości.
Jeśli sąd stwierdzi niedopuszczalność wydania go do innego kraju - nie będzie mowy o podjęciu takiej decyzji.



