Ukraińskie służby udaremniły sprzedaż 6-letniego chłopca na Wołyniu - poinformowała we wtorek Prokuratura Generalna Ukrainy. 38-letnia kobieta, która próbowała sprzedać syna za 25 tys. dolarów usłyszała już zarzuty i została tymczasowo aresztowana. 6-latek natomiast trafił do ośrodka opiekuńczego.
Zatrzymana kobieta jest matką łącznie trojga dzieci - dwoje starszych, w wieku 13 i 16 lat, zostało z ojcem po rozwodzie rodziców. Do matki trafił 6-latek, którym nie chciała się dłużej opiekować - przekazała prokuratura. Kobieta postanowiła sprzedać chłopca.
38-latka w marcu 2026 r. znalazła "kupca" na syna. Umówiła się na przekazanie dziecka za kwotę 25 tys. dolarów, całkowicie ignorując przewidziane prawem procedury adopcyjne - przekazano we wtorkowym komunikacie.
Mężczyzna, któremu kobieta zaproponowała zakup dziecka, zwrócił się do organów ścigania. Przekazanie chłopca miało miejsce 17 kwietnia br. w Łucku - funkcjonariusze w ramach specjalnej operacji czuwali w pobliżu i zaraz po przekazaniu pieniędzy kobieta została zatrzymana.
Jak przekazano w komunikacie, chłopiec trafił do ośrodka opiekuńczego, pod nadzorem odpowiednich organów. 38-letnia kobieta usłyszała zarzut handlu małoletnim dzieckiem i decyzją sądu trafiła do tymczasowego aresztu. Jak się okazało, wcześniej była karana za kradzieże.
Ukraińska prokuratura przypomniała, że w przeszłości matka, która sprzedała pięcioletnią córkę za 100 dolarów, została skazana na 15 lat więzienia. Taką samą karę otrzymał mężczyzna, który kupił dziecko, planując wykorzystać je seksualnie.


