Pierwszy raz w historii Stanów Zjednoczonych na banknotach dolarowych ma pojawić się podpis urzędującego prezydenta – czyli Donalda Trumpa. Departament Skarbu USA ogłosił tę decyzję w czwartek.
- Po raz pierwszy w historii USA podpis urzędującego prezydenta - Donalda Trumpa - pojawi się na banknotach dolarowych.
- Decyzję ogłosił Departament Skarbu USA z okazji 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych.
- Chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.
Sekretarz Skarbu Scott Bessent powiedział, że decyzja ta jest wyrazem szacunku dla 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych.
"Nie ma lepszego sposobu na upamiętnienie historycznych osiągnięć naszego wspaniałego kraju i prezydenta Donalda J. Trumpa niż dolary amerykańskie z jego imieniem. Wyemitowanie tej historycznej waluty z okazji rocznicy jest jak najbardziej stosowne" - napisał Bessent w komunikacie prasowym.
Wizerunek Trumpa ma pojawić się na wielu innych materiałach z okazji 250. rocznicy wydanych przez rząd. Na początku tego miesiąca Komisja Sztuk Pięknych, osobiście wybrana przez Trumpa, zatwierdziła dużą, pamiątkową złotą monetę z wizerunkiem prezydenta stojącego z dłońmi zaciśniętymi w pięści na biurku.
Kluczowa komisja zatwierdzająca projekt stwierdziła, że moneta pamiątkowa Trumpa powinna być "tak duża, jak to możliwe".
Komisja rozpatruje również propozycję monety jednodolarowej z wizerunkiem Trumpa. Plany te budzą wątpliwości prawne, ponieważ umieszczanie wizerunku urzędującego prezydenta lub żyjącego byłego prezydenta na banknotach jest niezgodne z prawem USA. Prezydent może pojawić się na monecie nie wcześniej niż dwa lata po jego śmierci.
Nie ma zakazu umieszczania wizerunków urzędującego prezydenta na monetach pamiątkowych.
W drugiej kadencji administracja Trumpa kontynuowała działania mające na celu rozsławienie jego nazwiska w administracji. Rząd uruchomił TrumpRx, stronę internetową z lekami na receptę, a także Złotą Kartę Trumpa, która daje posiadaczom prawo do zamieszkania i pracy w Stanach Zjednoczonych oraz umożliwia uzyskanie obywatelstwa za wysoką cenę. Wizerunek Trumpa widnieje również na niektórych rocznych karnetach dla zwiedzających parki narodowe, a jego nazwisko umieszczono na budynku i tablicach informacyjnych wokół Instytutu Pokoju Stanów Zjednoczonych.
Wybrana przez Trumpa rada powiernicza Kennedy Center również dodała jego nazwisko do nazwy centrum sztuk performatywnych, co skłoniło wielu artystów do wycofania się z występów. Centrum ma zostać wkrótce zamknięte na dwa lata z powodu remontu.


