Izraelska armia ukarała żołnierzy odpowiedzialnych za profanację figur religijnych w chrześcijańskiej wiosce Debl na południu Libanu. Incydenty, które wywołały międzynarodowe oburzenie, miały miejsce podczas trwającej operacji wojskowej przeciwko Hezbollahowi.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

W poniedziałek izraelska armia poinformowała o ukaraniu żołnierza, który został sfotografowany podczas wkładania papierosa do ust figury Matki Boskiej. Wojskowy spędzi 21 dni w areszcie, natomiast żołnierz filmujący zdarzenie otrzymał 14 dni aresztu. Armia podkreśliła w komunikacie, że traktuje incydent z wielką powagą i szanuje miejsca święte wszystkich religii.

To nie pierwszy taki przypadek w tej samej wiosce zamieszkanej przez chrześcijan maronitów. Pod koniec kwietnia inny izraelski żołnierz zniszczył figurę Jezusa. Premier Izraela Benjamin Netanjahu potępił ten czyn, a szef izraelskiej dyplomacji Gideon Saar przeprosił za incydent, nazywając go haniebnym. Sprawca został odsunięty od służby bojowej i skazany na 30 dni aresztu, taką samą karę otrzymał żołnierz, który fotografował zdarzenie.

Maronici to chrześcijańska wspólnota religijna wywodząca się z Bliskiego Wschodu, głównie z Libanu. Stanowią jeden z najstarszych odłamów chrześcijaństwa na świecie i są częścią Kościoła katolickiego, zachowując jednocześnie własną liturgię, tradycje i język liturgiczny (aramejski).

Specjalny wysłannik odpowiedzią na barbarzyństwo?

Po fali krytyki ze strony środowisk chrześcijańskich po wykryciu przypadków bezczeszczenia symboli religijnych oraz po reakcji międzynarodowej opinii publicznej Izrael ogłosił 23 kwietnia powołanie specjalnego wysłannika ds. relacji ze światem chrześcijańskim.

Od początku marca Izrael prowadzi intensywną operację wojskową przeciwko proirańskiemu Hezbollahowi w południowym Libanie. Mimo formalnego rozejmu, uzgodnionego 16 kwietnia przy mediacji USA, niemal codziennie dochodzi do wymiany ognia. Izraelska armia zajęła pas przygraniczny, dążąc do utworzenia strefy buforowej. Według danych, od 2 marca w izraelskich atakach w Libanie zginęło ponad 2,8 tys. osób, a po stronie izraelskiej śmierć poniosło 17 żołnierzy i jeden cywil pracujący dla wojska.