"Zgodnie z prośbą irańskiego rządu oświadczam niniejszym, że wstrzymuję ataki na irańskie elektrownie o 10 dni, do poniedziałku 6 kwietnia 2026 roku, do godziny 20:00 czasu wschodniego. Rozmowy trwają (...)" - napisał na swojej platformie Truth Social Donald Trump. Iran ma w tej kwestii nieco odmienne zdanie, a ceny ropy rosną.

  • Donald Trump ogłosił 10-dniowe odroczenie ataków na irańskie elektrownie, przesuwając termin na 6 kwietnia, co ma dać czas na negocjacje z Iranem.
  • Narracja USA co do rozmów o wygaszeniu konfliktu jest sprzeczna z tym, co komunikuje Iran, zaprzeczając, jakoby miały się toczyć w tej sprawie owocne rozmowy.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Konflikt na Bliskim Wschodzie - nazywany operacją pod kryptonimem "Epicka Furia" - zapoczątkowany 28 lutego przez USA i Izrael, które uderzyły w Iran, eskaluje, obejmując terytoria państw Zatoki i znacząco wychodząc poza ramy nadane mu przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Piątek to 28. dzień wymiany ognia.

Przedłużający się konflikt zdaje się obnażać nieco odmienne interesy USA i Izraela i demaskować chyba nie do końca przemyślany plan Donalda Trumpa, który poinformował w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego, że odracza o 10 dni ataki na irańskie elektrownie - do poniedziałku 6 kwietnia. Trump zagroził 21 marca zniszczeniem irańskich elektrowni, jeżeli Teheran w ciągu 48 godzin nie odblokuje cieśniny Ormuz. Potem, 23 marca, wydłużył to ultimatum o pięć dni. Iran doprowadził do niemal całkowitej blokady cieśniny Ormuz, która jest kluczowym szlakiem eksportowym ropy i gazu z regionu. To z kolei doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen tych surowców na światowych rynkach.

Trump nie może odwrócić wzroku od światowej destabilizacji cen ropy?

"Zgodnie z prośbą irańskiego rządu oświadczam niniejszym, że wstrzymuję czas zniszczenia elektrowni na 10 dni, do poniedziałku 6 kwietnia 2026 roku, do godziny 20 czasu wschodnioamerykańskiego" (godz. 2 w nocy 7 kwietnia w Polsce - przyp. red.) - napisał Trump na platformie Truth Social. Dodał, że mimo "błędnych doniesień fałszywych mediów" USA prowadzą z Iranem rozmowy, które "idą bardzo dobrze".

Wcześniejszy obraz prężenia muskułów przez Trumpa blednie również w obliczu jego próśb o pomoc do NATO.To był test dla NATO. Możecie nam pomóc. Nie musicie, ale jeśli tego nie zrobicie, będziemy o tym pamiętać - powiedział po raz kolejny Trump.

Sprzeczne narracje

USA potwierdziły w czwartek przekazanie Iranowi za pośrednictwem Pakistanu 15-punktowego planu zakończenia wojny. Iran oficjalnie nie odniósł się do tej propozycji. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oświadczył w środę, że jego państwo nie prowadzi negocjacji z USA. Według mediów władze w Teheranie przesłały jednak Stanom Zjednoczonym odpowiedź, chociaż odnoszą się sceptycznie do propozycji Waszyngtonu. Oferta Trumpa nie została upubliczniona, lecz według przecieków - w zamian za zniesienie przez USA sankcji na Iran, ten miałby m.in.:

  • zrezygnować z programu nuklearnego, 
  • oddać już wzbogacony uran, 
  • organiczyć swój arsenał rakietowy,
  • otworzyć cieśninę Ormuz.