Amerykanie przechwycili w środę śledzony od kilkunastu dni tankowiec Marinera, który wywiesił rosyjską banderę i odmówił wpuszczenia na pokład amerykańskiej straży przybrzeżnej - podała agencja Reutera. W operację zaangażowane były także samoloty brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych (RAF) oraz okręt Royal Navy. Amerykańskie dowództwo poinformowało dzisiaj także o przejęciu innego tankowca.

  • Stany Zjednoczone przechwyciły tankowiec Marinera, śledzony od kilkunastu dni.
  • Statek pływał pod rosyjską banderą i odmówił wpuszczenia na pokład amerykańskiej straży przybrzeżnej.
  • Amerykańskie śmigłowce, prawdopodobnie z 160 Pułku Specjalnych Operacji Lotniczych, przeprowadziły desant na pokład tankowca.
  • Wielka Brytania zapewniła wsparcie w amerykańskiej operacji.
  • Dowództwo Południowe USA powiadomiło też o zajęciu innego tankowca - M/T Sophia na Morzu Karaibskim.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Zgodnie z informacjami agencji, powołującej się na rosyjskie media, nad jednostką pojawiły się amerykańskie śmigłowce (prawdopodobnie należące do 160 Pułku Specjalnych Operacji Lotniczych), które - według mediów - przeprowadziły desant na pokład statku

Wcześniej pojawiały się doniesienia o przerzucie amerykańskich jednostek specjalnych i ich zaplecza do baz w Wielkiej Brytanii, prawdopodobnie w celu przeprowadzenia operacji zatrzymania jednostki.

Tankowiec jest zaliczany do tzw. floty cieni, używanej przez Rosję do transportowania ropy naftowej z pominięciem obowiązujących sankcji. Statek nosił wcześniej nazwę Bella 1, jednak wobec groźby zajęcia go przez siły amerykańskie, jego nazwa została zmieniona na Marinera, a załoga wywiesiła rosyjską flagę i odmówiła wpuszczenia na pokład funkcjonariuszy Straży Przybrzeżnej USA. Następnie jednostka rozpoczęła ucieczkę z Morza Karaibskiego na Północny Atlantyk.

Nie tylko jeden tankowiec

Także dowództwo Europejskie USA (EUCOM) poinformowało w piątek o zajęciu tankowca M/V Bella 1, płynącego pod rosyjską banderą i zmienioną nazwą, w związku z omijaniem amerykańskich sankcji. Z kolei Dowództwo Południowe podało, że zajęto inny tankowiec, M/T Sophia, objęty sankcjami za przewóz rosyjskiej ropy.

Jak oznajmił EUCOM na swoim koncie na portalu X, operację przejęcia tankowca ogłosiły resorty sprawiedliwości i bezpieczeństwa krajowego w koordynacji z Pentagonem. "Statek został zajęty na północnym Atlantyku na podstawie nakazu wydanego przez federalny sąd USA po tym, gdy został namierzony przez (okręt Straży Przybrzeżnej USA) USCGC Munro".

"Blokada objętej sankcjami i nielegalnej wenezuelskiej ropy naftowej pozostaje w pełnej mocy - wszędzie na świecie" - dodał we wpisie szef Pentagonu Pete Hegseth.

Niemal równocześnie Dowództwo Południowe USA powiadomiło o zajęciu innego tankowca, M/T Sophia na Morzu Karaibskim.

"Zatrzymany statek, M/T Sophia, operował na wodach międzynarodowych i prowadził nielegalną działalność na Morzu Karaibskim. Straż Przybrzeżna Stanów Zjednoczonych eskortuje M/T Sophia do Stanów Zjednoczonych w celu ostatecznego rozpatrzenia sprawy" - napisano we wpisie na platformie X.

Według danych resortu finansów USA płynąca pod panamską banderą Sophia trafiła na listę sankcji w styczniu 2025 r. w ramach działań przeciwko rosyjskiej "flocie cieni" przewożącej rosyjską ropę naftową w cenie wyższej niż ustalony przez G7 limit.

Bella-1 to powiązany z Wenezuelą i Iranem tankowiec, który zbiegł przed blokadą Wenezueli i od dwóch tygodni był ścigany przez amerykańskie okręty. Został objęty amerykańskimi sankcjami jeszcze w 2024 r. za transport irańskiej ropy naftowej. Według Białego Domu statek był bezpaństwowy i pływał pod fałszywą banderą. Po stawieniu oporu podczas próby zajęcia go po raz pierwszy w grudniu zmienił jednak nazwę na Marinera i został zarejestrowany jako rosyjski. Według "Wall Street Journal" Rosja zwróciła się do władz USA o zaprzestanie pościgu za statkiem.

Dziennik podał, że w akcji poza okrętami Straży Przybrzeżnej użyto też śmigłowców oraz samolotu P-8 Poseidon używanego do wykrywania okrętów podwodnych. Tankowiec miał być bowiem eskortowany przez rosyjski okręt podwodny. Na pokład okrętu USA miały wysłać mechaników i dowódców statków.

Bella 1 i Sophia są trzecim i czwartym tankowcem zajętym przez USA w ramach blokady Wenezueli. Dwa wcześniejsze to: Skipper, również objęty sankcjami w związku z przewozem irańskiej ropy, oraz płynący pod panamską banderą Centuries, który nie był na liście sankcji, lecz miał przewozić wenezuelską ropę do Chin.

Rosja reaguje

Rosja wysłała własne okręty wojenne w celu eskortowania tankowca Marinera (Bella-1), jednak prawdopodobnie nie zdążyły one dotrzeć na miejsce przed operacją sił amerykańskich.

Rosyjski MSZ w oświadczeniu cytowanym przez Reutersa stwierdził, że jednostka jest pod rosyjską banderą i przebywa na wodach międzynarodowych, wzywając przy tym kraje zachodnie do respektowania zasad wolności żeglugi. 

Z pomocą Brytyjczyków

Jak się okazuje, w operację amerykańskich sił specjalnych mającą na celu przejęcie rosyjskiego tankowca Marinera, zaangażowane były samoloty brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych (RAF) - podał w środę na swojej stronie internetowej brytyjski dziennik "The i".

Jak informuje gazeta, samoloty rozpoznawcze RAF brały udział monitorowaniu tankowca, gdy ten przepływał przez Ocean Atlantycki pomiędzy Islandią a Wielką Brytanią. Ponadto z brytyjskich baz lotniczych wystartowały amerykańskie samoloty uczestniczące w misji przejęcia tankowca.

Informacje te potwierdziło brytyjskie ministerstwo obrony.

Jak przekazano w wydanym komunikacie, brytyjskie siły zbrojne zapewniły - na prośbę USA - pomoc operacyjną, co obejmowało korzystanie przez amerykańskie lotnictwo z baz lotniczych, wsparcie okrętu Royal Navy oraz wsparcie rozpoznawcze samolotów Królewskich Sił Powietrznych.

Brytyjski minister obrony John Healey oświadczył, że operacja była wymierzona w statek "o nikczemnej historii", powiązany z rosyjskimi i irańskimi siatkami przestępczymi omijającymi sankcje. "Działanie to stanowiło część globalnych wysiłków mających na celu zwalczanie łamania sankcji" - napisał w oświadczeniu Healey.

W oświadczeniu ministerstwa zaznaczono, że wsparcie zostało udzielone "w pełnej zgodności z prawem międzynarodowym".