Rząd Donalda Tuska prowadzi rozmowy z Komisją Europejską w sprawie przekazania środków z SAFE do istniejącego funduszu polskiej armii. Takie rozwiązanie wiąże się z pewnymi ograniczeniami wydatkowymi, ale nie wymaga zgody prezydenta. "Potrzebujemy środków na modernizację polskiej armii teraz. Nie widzę sensu czekania, dlatego skorzystamy z SAFE tak szybko, jak to możliwe" - powiedział minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z dziennikiem "Financial Times".
- Polski rząd dąży do tego, by Komisja Europejska przekazała środki z programu SAFE do funduszu armii - rozwiązanie omija konieczność zgody prezydenta, ale ogranicza elastyczność wydatków.
- Minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z "Financial Times" zapowiedział, że Polska będzie zabiegać o dostęp do 150 mld euro, mimo weta prezydenta.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W marcu prezydent zawetował rządową ustawę wdrażającą program SAFE i skierował do Sejmu własny projekt ustawy o tzw. polskim SAFE 0 proc., który miałby stanowić alternatywę dla unijnego programu SAFE i zapewnić Polsce ok. 185 mld zł na obronność z zysków NBP.
Minister finansów Andrzej Domański powiedział brytyjskiemu dziennikowi "Financial Times", że rząd będzie zabiegać o dostęp do SAFE o wartości 150 mld euro mimo prezydenckiego weta, nawet jeśli oznaczałoby to ograniczoną elastyczność w wykorzystywaniu tych środków na inwestycje niemilitarne.
Odrzucam pomysł modernizowania polskiej armii w oparciu o miraż przyszłych zysków banku centralnego - powiedział Domański "FT" podczas wizyty w Waszyngtonie z okazji wiosennych posiedzeń Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego oraz spotkania ministrów finansów G20.
Przedstawiony przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego plan SAFE 0 proc. nazwał "iluzją".
Chociaż to NBP decyduje o sposobie wykorzystania rezerw, instytucja ta nie będzie miała ostatecznego obrazu rocznych zysków do wiosny 2027 roku - zaznaczył minister Domański.
Potrzebujemy środków na modernizację polskiej armii teraz. Nie widzę sensu czekania, dlatego skorzystamy z SAFE tak szybko, jak to możliwe - podkreślił.
W ubiegłym roku NBP był jednym z największych nabywców złota z banków centralnych, zamykając 2025 rok z około 550 tonami, co stanowiło wartość ponad jednej czwartej jej całkowitych rezerw - przypomniał "FT". W styczniu prezes NBP Adam Glapiński podjął decyzję o zwiększeniu rezerw złota do 700 ton. W brytyjskim dzienniku czytamy:
Domański ocenił jednak, że wszelkie zyski ze sprzedaży rezerw mogłyby zostać zniwelowane przez wahania kursów walutowych w ciągu roku budżetowego i przypomniał, że NBP ostatnio ponosił straty.
Rząd Donalda Tuska prowadzi rozmowy z Komisją Europejską w sprawie przekazania środków z SAFE do istniejącego funduszu polskiej armii. Takie rozwiązanie wiąże się z pewnymi ograniczeniami wydatkowymi, ale nie wymaga zgody prezydenta.
Domański powiedział, że jego zespół prowadzi również rozmowy na temat międzynarodowego mechanizmu finansowania obronności - MDM (Multilateral Defence Mechanism). Popierany przez kraje takie jak Wielka Brytania, Holandia i Finlandia, MDM emitowałby dług gwarantowany przez kraje partnerskie i wykorzystywałby go na zamówienia obronne, osiągając tzw. efekt skali i obniżając koszty dla państw członkowskich. Zdaniem ministra finansów propozycja może być "interesującą opcją" dla Polski.
W marcu prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą mechanizm dozbrajania SAFE. Zakładała ona stworzenie zarządzanego przez BGK Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE.
Według deklaracji rządu 89 proc. tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych, a oprócz armii wsparte miały zostać również np. Policja i Straż Graniczna. Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu wartego łącznie 150 mld euro.
W odpowiedzi na weto prezydenta Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna. Upoważnia ona ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do reprezentowania polskiego rządu i podpisania w jego imieniu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE, którą BGK zaciągnie na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Zobowiązania finansowe BGK z tytułu pożyczki SAFE zostaną objęte gwarancją Skarbu Państwa. Jednak - zgodnie z przepisami - środki z FWSZ mogą być przekazane tylko na cele bezpośrednio związane z armią.
Jednocześnie trwają rozmowy polskiego rządu z przedstawicielami innych państw, by zmienić rozporządzenie UE ws. SAFE tak, aby wydłużyć czas na składanie zamówień w rodzimej zbrojeniówce - dowiedziała się "Rzeczpospolita".
Jak czytamy we wtorkowym wydaniu, "bardzo duża część polskich zakupów w ramach SAFE przedstawiona Brukseli w tzw. planie krajowym to tzw. single procurement, czyli samodzielne zakupy Ministerstwa Obrony Narodowej w polskim przemyśle".
"Jesteśmy na finale negocjacji z KE. Najważniejsze, by Polska dobrze wykorzystała wszystkie środki. Pracujemy z Agencją Uzbrojenia 24 godziny na dobę" - powiedziała "Rz" Magdalena Sobkowiak - Czarnecka, pełnomocniczka rządu ds. SAFE.
Dziennik zwraca uwagę, że do przeforsowania zmiany rozporządzenia Polska potrzebuje w UE sojuszników, a takim wydaje się Rumunia. "Z 21 projektów zaplanowanych przez rumuńskie ministerstwo obrony, 10 także opiera się o zasadę single procurement, czyli zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem musi być podpisane do końca maja" - czytamy we wtorkowej "Rz".


