Około 400 osób przyszło na warszawski Plac Zamkowy, by głośno domagać się wycofania polskich wojsk z Iraku. Demonstrację zorganizowano w związku z trzecią rocznicą wybuchu konfliktu nad Tygrysem i Eufratem. Podobne marsze odbywają się dziś na całym świecie.

Wycofanie się z tego kraju byłoby porównywalne z przekazaniem władzy nazistom po zwycięstwie aliantów w II wojnie światowe - tak o wojnie w Iraku w jej trzecią rocznicę pisze w dzienniku „The Washington Post” amerykański sekretarz obrony Donald Rumsfeld. czytaj więcej

W Warszawie pojawiły się transparenty: „Pieniądze dla głodnych, nie na wojnę” oraz „Faludża Warszawa - wspólna sprawa”.