Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy wszczął postępowanie w sprawie zabiegu medycznego dla syna senatora Koalicji Obywatelskiej Tomasza Lenza - dowiedział się dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz.
- Postępowanie ma ustalić, czy zabieg syna polityka został oficjalnie zarejestrowany oraz czy powstała pełna dokumentacja medyczna.
- Rzecznik Praw Pacjenta sprawdza, czy brak dokumentacji mógł naruszyć prawa innych pacjentów.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Przypomnijmy: Wirtualna Polska ujawniła, że w połowie marca w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do nieprawidłowości: zabieg dla syna polityka miał się odbyć poza kolejką, bez formalnej zgody i dokumentacji medycznej. W udzielaniu pomocy medycznej mieli uczestniczyć - jak informuje WP - ordynator chirurgii i anestezjolog, którzy w tym czasie pełnili dyżur na różnych oddziałach.
Postępowanie, które wszczął Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy, ma wyjaśnić, czy zabieg został oficjalnie zarejestrowany i czy była dokumentacja medyczna. Jeśli tak - jak była ona szczegółowa - dowiedział się reporter RMF FM Michał Dobrołowicz.
Podobne pytania do szpitala skierował również Rzecznik Praw Pacjenta.
Chodzi o ustalenie, czy dokumentacja istnieje, a jeśli nie - czy mogło dojść do naruszenia praw innych pacjentów - tłumaczy Konrad Madejczyk z Biura Rzecznika Praw Pacjenta.
Dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kujawskim przekonuje, że nie ma dokumentacji pozwalającej rozliczyć zabieg z Narodowym Funduszem Zdrowia. Z kolei senator Tomasz Lenz twierdzi, że posiada stosowne materiały. Rozstrzygnięcie tych rozbieżności ma przynieść kontrola NFZ. Jak ustalił reporter RMF FM, jej wnioski mogą być znane jeszcze w tym tygodniu.


