Pogoda daje się służbom mocno we znaki. Tylko na Pomorzu z powodu silnego wiatru strażacy od godz. 8 rano interweniowali 123 razy. Dla północnej części regionu Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia II stopnia. Podobnie sytuacja wygląda także w wielu innych regionach Polski. W Warszawie drzewo spadło na dom jednorodzinny, w Łodzi spadający konar zranił kierowcę. Od prądu odcięta jest część mieszkańców Lubelszczyzny i Podkarpacia.
- Po więcej najnowszych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Szczegóły dotyczące interwencji strażaków w świąteczny poniedziałek w województwie pomorskim przekazał st. kpt. Andrzej Piechowski z Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku. Najwięcej zdarzeń odnotowano w powiecie słupskim, wejherowskim oraz bytowskim. Strażacy interweniowali także w powiecie sztumskim.
Na trasie Słupsk-Ustka drzewa przewróciły się na tory kolejowe, co doprowadziło do czasowego wstrzymania ruchu pociągu.
Działania strażaków polegają głównie na usuwaniu powalonych drzew i gałęzi z dróg oraz zabezpieczaniu zagrożonych obiektów.
W miejscowości Bieszkowice w powiecie wejherowskim drzewo przewróciło się na samochód osobowy. W zdarzeniu nikt nie został poszkodowany. Równie groźnie było w Korzybie - powiat słupski. Tam drzewo przewróciło się na linię kolejową, powodując czasowe zatrzymanie pociągu regio. Po usunięciu przeszkody skład kontynuował jazdę.
Ponad 120 razy interweniowali strażacy w woj. łódzkim przy zgłoszeniach związanych ze szkodami wywołanymi przez silny wiatr. Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce w Łodzi na ul Okólnej, gdzie spadający konar ranił kierowcę samochodu dostawczego. Mężczyzna odniósł obrażenia głowy, jednak jego życie nie jest zagrożone. Wichura uszkodziła też trzy dachy w gospodarstwach w pow. zgierskim, rawskim i opoczyńskim.
Jak poinformował rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi bryg. Jędrzej Pawlak, do godz. 15 w poniedziałek strażacy wyjeżdżali do 125 zgłoszeń przy zdarzeniach spowodowanych silnym wiatrem.
Poza tym większość interwencji dotyczyła wiatrołomów, co oznacza, że strażacy najczęściej usuwali powalone drzewa i zabezpieczali uszkodzone elementy infrastruktury. Najwięcej w powiatach: opoczyńskim - 14, Łodzi - 13, łódzkim wschodnim - 12, piotrkowskim - 11.
W północnej części województwa pomorskiego (powiat lęborski, pucki, słupski, wejherowski i w Słupsku) oraz w powiecie sławieńskim na Pomorzu Zachodnim w poniedziałek obowiązuje ostrzeżenie II stopnia przed silnym wiatrem wydane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Na tym obszarze może wiać w porywach do 85 km/h, okresami do 95 km/h. Według IMGW najwyższych wartości należy spodziewać się w godzinach okołopołudniowych i po południu. Średnia prędkość wiatru wyniesie 45-60 km/h. Alert obowiązuje do poniedziałku, do godz. 21.
W związku z prognozowanym silnym wiatrem alerty dla tych powiatów wydało też Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. RCB zaleca mieszkańcom, aby zachowali ostrożność na zewnątrz oraz aby nie stawali ani nie parkowali samochodów pod drzewami.
Pełne ręce roboty mają strażacy nie tylko na północy i w środkowej Polsce. Podobnie sytuacja wygląda w stolicy. Strażacy cały czas usuwają skutki wichur, które od wczoraj przechodzą nad naszym krajem. W samej Warszawie interweniowali od rana ponad sto razy. Najtrudniejsza akcja trwała w dzielnicy Wawer. Tam drzewo powalone przez wiatr spadło na budynek.
Jak relacjonuje reporter RMF FM Michał Dobrołowicz, kilkunastu strażaków usuwa tam na specjalnych podnośnikach drzewo, które spadło na dach domu jednorodzinnego przy ul. Rzeźbiarskiej.


