W poniedziałek, 25 maja, władze rosyjskie wprowadziły tymczasowe ograniczenia w ruchu lotniczym na lotnisku Chrabrowo w Królewcu. To pierwsza taka sytuacja od początku wojny w Ukrainie. Decyzja została podjęta ze względu na zagrożenie dla bezpieczeństwa lotów, najprawdopodobniej związane z obecnością dronów lub niezidentyfikowanych obiektów w przestrzeni powietrznej.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Rosyjska Federalna Agencja Transportu Lotniczego (Rosawiacja) poinformowała o wprowadzeniu tzw. planu "Dywan", który oznacza całkowite wstrzymanie startów i lądowań na lotnisku Chrabrowo. 

W efekcie dziesiątki samolotów krążyły nad obwodem królewieckim, nie mogąc wylądować.

Doniesienia o zagrożeniu ze strony dronów, które zostały rozesłane mieszkańcom obwodu królewieckiego w poniedziałek, 25 maja, są związane z działaniem systemu ostrzegania. Taką informację przekazało serwisowi "Klopc" biuro prasowe regionalnych władz.

"Zadziałał system ostrzegania. Wszystkie niezbędne służby zostały zaangażowane. Trwa weryfikacja" - podkreślono w komunikacie biura prasowego.

Jak podaje rosyjska agencja państwowa RIA Novosti, ruch powietrzny w Królewcu został już przywrócony.

Drony nad Królewcem?

Jak podkreślają rosyjskie służby, taki reżim wprowadza się w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa lotów - najczęściej w związku z pojawieniem się dronów lub niezidentyfikowanych obiektów w przestrzeni powietrznej. To pierwszy przypadek wprowadzenia takich restrykcji w obwodzie królewieckim od początku 2022 roku.

Dotychczas lotnisko w Królewcu funkcjonowało bez większych zakłóceń, mimo trwającej wojny w Ukrainie i napiętej sytuacji w regionie. Obecne wydarzenia pokazują, że zagrożenie związane z dronami i innymi obiektami latającymi staje się coraz poważniejszym wyzwaniem dla rosyjskich służb.