44-letnia paralotniarka z Austrii zderzyła się z samolotem typu Cessna nad austriackim regionem Pinzgau. Kobieta spadła z dużej wysokości po tym, jak śmigło samolotu rozerwało czaszę jej paralotni. Całą sytuację uchwyciła kamera.
- 44-letnia paralotniarka z Austrii zderzyła się z Cessną 172 nad regionem Pinzgau.
- Śmigło maszyny rozerwało czaszę paralotni, powodując gwałtowny i niekontrolowany upadek.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Do zdarzenia doszło w sobotę (23 maja) około godziny 13:15 w okolicach miejscowości Piesendorf niedaleko austriackiego miasta Zell am See. 44-latka wystartowała ze szczytu Schmittenhöhe w Alpach i leciała w kierunku doliny.
Dramatyczne chwile zarejestrowała kamera przymocowana do paralotni. Na nagraniu widać, jak Cessna 172 zbliża się z dużą prędkością i uderza w paralotnię, rozrywając materiał czaszy.
Kobieta zaczyna gwałtownie spadać i wirować w kierunku ziemi. Zachowuje jednak zimną krew - w ułamku sekundy sięga po spadochron zapasowy, otwiera go podczas niekontrolowanego spadania i bezpiecznie ląduje na leśnej drodze. Po wszystkim mówi do kamery: "Nadal żyję, pocałuj mnie w dupę".
W mediach społecznościowych określa ten dzień jako swoje "drugie urodziny". "Wciąż nie mogę uwierzyć, że siedzę tutaj i o tym piszę. Poza kilkoma poważnymi siniakami i stłuczeniami na całym ciele właściwie nic mi się nie stało" - napisała.


