"Wszystkie furtki są otwarte. Zawsze jestem do dyspozycji partii. Na dzisiaj bardziej czekamy na to, kogo premier Donald Tusk wskaże jako namiestnika w Krakowie. Skoro już odwołaliśmy małego Tuska, czyli Miszalskiego, to zastanawiamy się, kto będzie komisarzem w Krakowie. I pewnie też od tej decyzji, będziemy uzależniali decyzje, kogo poprzemy i kto będzie kandydatem" - powiedział w rozmowie z reporterem RMF FM Kacprem Wróblewskim poseł PiS Łukasz Kmita. Były kandydat na prezydenta Krakowa zasugerował, że sporą szansę na zwycięstwo miałby Andrzej Duda. "Myślę, że prezydent Duda to z pewnością byłaby bardzo mocna kandydatura" - stwierdził.
- Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną rmf24.pl.
W niedzielę rozstrzygnęła się polityczna przyszłość Aleksandra Miszalskiego. Decyzją mieszkańców Krakowa, wyrażoną w referendum, urzędujący prezydent został odwołany z pełnionej funkcji. Przewaga głosów na rzecz takiego rozwiązania była miażdżąca. Za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, przeciwko zaś 3 631.
W poniedziałek poseł PiS Łukasz Kmita, który był gościem sejmowego studia RMF FM był pytany przez Kacpra Wróblewskiego o to, czy jego partia ma już kandydata na następcę Miszalskiego. To świetne pytanie. Muszę powiedzieć, że nie znam jeszcze tej odpowiedzi, bo czeka nas taka dyskusja. Wszystkie furtki są otwarte - stwierdził, podkreślając, że także on może zostać wybrany przez partię do walki o to stanowisko. Zawsze jestem do dyspozycji partii. Będziemy się zastanawiać nad tym, czy poprzeć kandydata pewnego środowiska. Mówimy tutaj o kandydacie obywatelskim - dodał.
Kmita podkreślił także, że "mamy w zapasie kandydata mocno związanego z Prawem i Sprawiedliwością". To jest kilka bardzo dobrych nazwisk. Są to nazwiska samorządowe, ale także nazwiska osób, które do tej pory działały w różnego rodzaju ważnych instytucjach państwowych, które przyczyniły się do podniesienia bezpieczeństwa mieszkańców Krakowa - stwierdził.
Ze słów polityka PiS wynika, że partia Jarosława Kaczyńskiego czeka obecnie na ruch środowiska politycznego Aleksandra Miszalskiego, czyli Koalicji Obywatelskiej. Na dzisiaj bardziej czekamy na to, kogo premier Donald Tusk wskaże jako namiestnika w Krakowie. Skoro już odwołaliśmy małego Tuska, czyli Miszalskiego, to zastanawiamy się, kto będzie komisarzem w Krakowie. I pewnie też od tej decyzji, będziemy uzależniali decyzje, kogo poprzemy i kto będzie kandydatem - stwierdził.


