Prokurator nałożył na prezesa i redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza karę pieniężną w wysokości 3 tys. zł w związku z bezpodstawnym uchyleniem się od złożenia zeznań podczas przesłuchania jako świadek w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości - przekazała Prokuratura Krajowa. Prok. Przemysław Nowak relacjonował w ubiegłym tygodniu, że Sakiewicz "na większość pytań nie odpowiedział, zasłaniając się tajemnicą dziennikarską".

  • Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny TV Republika, został ukarany za odmowę składania zeznań w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
  • Chodzi o sprawę zatrudnienia byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w TV Republika.
  • Sakiewicz zasłaniał się tajemnicą dziennikarską, ale prokuratura podkreśla, że był przesłuchiwany jako prezes zarządu spółki, a nie jako dziennikarz.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Ziobro korespondentem TV Republika

Chodzi o przesłuchanie Tomasza Sakiewicza, do którego doszło w środę, 20 maja. Jak wówczas informował rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak, redaktora naczelnego TV Republika wezwano w charakterze świadka w wątku śledztwa ws. Funduszu Sprawiedliwości związanym z "utrudnianiem postępowania w celu umożliwienia podejrzanemu uniknięcia odpowiedzialności karnej, w tym przede wszystkim poprzez pomoc w ucieczce". Chodziło o informacje o tym, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro będzie komentatorem politycznym TV Republika.

Ziobro - który jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości - 10 maja potwierdził, że jest w Stanach Zjednoczonych; wcześniej przez kilka miesięcy przebywał na Węgrzech, gdzie za rządów premiera Viktora Orbana otrzymał ochronę międzynarodową. Po tym, jak Ziobro potwierdził, że przebywa w USA, Republika informowała, że polityk będzie jej komentatorem politycznym.

W ub. tygodniu rzecznik prasowy PK prok. Przemysław Nowak relacjonował, że Sakiewicz złożył zeznania, jednak "na większość pytań nie odpowiedział, w tym zasłaniając się tajemnicą dziennikarską".

Kara 3 tys. zł dla Sakiewicza

W poniedziałkowym komunikacie rzecznik PK przekazał, że prokurator nałożył na Sakiewicza karę pieniężną w wysokości 3 tys. zł "w związku z bezpodstawnym uchyleniem się od złożenia zeznań" podczas ubiegłotygodniowego przesłuchania.

"Tomasz Sakiewicz został wezwany do Prokuratury Krajowej celem złożenia zeznań w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, na okoliczności związane między innymi z ewentualnym zatrudnieniem podejrzanego Zbigniewa Ziobry przez spółkę akcyjną, w której świadek pełni funkcję prezesa zarządu" - czytamy.

Jak wskazał prok. Nowak, "podczas przesłuchania Tomasz Sakiewicz odmówił odpowiedzi na pytania prokuratora, nie podnosząc żadnych okoliczności, które uzasadniałyby prawo do odmowy zeznań lub uchylenia się od odpowiedzi na pytania". Podnoszone okoliczności - jak wskazał - dotyczyły m.in. osoby prokuratora oraz prawidłowości wezwania.

Prok. Nowak podkreślił, że Sakiewicz został wezwany jako prezes zarządu spółki akcyjnej, czyli Telewizji Republika S.A., która "według doniesień medialnych mogła zatrudnić podejrzanego Zbigniewa Ziobrę, poszukiwanego na terenie Polski na podstawie listu gończego". 

Sakiewicz - jak zaznaczono w komunikacie - nie został wezwany na przesłuchanie jako "dziennikarz ani w celu złożenia zeznań na okoliczności objęte tajemnicą dziennikarską".

Jak zaznaczono w komunikacie, Sakiewicz, tak jak każda inna osoba, "miał obowiązek złożyć zeznania (art. 177 kpk)". "Odmowa złożenia zeznań lub uchylenie się od odpowiedzi na pytanie może nastąpić tylko w ściśle przewidzianych prawem przypadkach (np. art. 182, 183 kpk), które w niniejszej sprawie nie wystąpiły" - podkreślono.

Prok. Nowak zaznaczył, że w tej sytuacji prokurator może ukarać świadka karą pieniężną na podstawie art. 287 par. 1 kpk. Dodał, że na postanowienie przysługuje zażalenie do sądu.

Śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości

Ziobro jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in., że jako szef MS kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.

Pod koniec 2025 r. Sejm zgodził się na zatrzymanie Ziobry i tymczasowe aresztowanie, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w FS. W lutym br. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zgodził się na zastosowanie aresztu wobec Ziobry. Później wydano za nim list gończy, a następnie skierowano do sądu wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania. Wniosek ten znajduje się w warszawskim sądzie okręgowym.