Coraz mniej Polaków popiera przyjmowanie uchodźców z Ukrainy - wynika z najnowszego badania CBOS. Zaledwie 48 proc. respondentów wyraża aprobatę dla pomocy osobom uciekającym przed wojną, podczas gdy niemal tyle samo - 46 proc. - jest temu przeciwnych. To najniższy poziom poparcia od początku pomiarów, prowadzonych od czasu aneksji Krymu przez Rosję ponad dekadę temu.

  • Nowy sondaż CBOS pokazuje rekordowo niski poziom poparcia dla pomocy uchodźcom z Ukrainy - aż 46 proc. Polaków jest przeciwna przyjmowaniu uchodźców.
  • W 2022 roku niemal wszyscy Polacy chcieli pomagać, ale entuzjazm stopniowo spadał, osiągając dziś historyczne minimum.
  • Największy sprzeciw wyrażają mieszkańcy wsi, osoby z niższym wykształceniem i praktykujący religijnie, a najbardziej otwarci są mieszkańcy dużych miast i osoby z wyższym wykształceniem.
  • Większość Polaków chce szybkiego zakończenia wojny, nawet kosztem ustępstw Ukrainy, a najmłodsi i prawicowcy są w tej kwestii bardziej skłonni do kompromisów.

Najgorsze wyniki w historii badań. Społeczne zmęczenie wojną?

Centrum Badania Opinii Społecznej w grudniu 2025 roku przeprowadziło kolejną edycję badania "Polacy o wojnie w Ukrainie i pomocy uchodźcom". Wyniki są jednoznaczne - poparcie dla przyjmowania uchodźców z terenów objętych konfliktem utrzymuje się na rekordowo niskim poziomie. Aż 46 proc. Polaków wyraża obecnie sprzeciw wobec udzielania schronienia obywatelom Ukrainy, a udział zdecydowanych przeciwników tej polityki wyraźnie przewyższa liczbę zdecydowanych zwolenników (19 proc. wobec 13 proc.).

Jeszcze na początku 2022 roku aż 94 proc. Polaków deklarowało gotowość do niesienia pomocy sąsiadom zza wschodniej granicy. Ten entuzjazm utrzymywał się do połowy 2023 roku. Jednak od tego czasu widać wyraźny spadek solidarności, który - jak podkreślają autorzy badania - osiągnął właśnie historyczne minimum.

Kto popiera, a kto sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców?

Struktura społeczna poparcia i sprzeciwu wobec przyjmowania uchodźców z Ukrainy jest zróżnicowana. Największy sprzeciw wyrażają mieszkańcy wsi (59 proc.), osoby z podstawowym lub gimnazjalnym wykształceniem (62 proc.), osoby o najniższych dochodach (57 proc.) oraz osoby religijnie zaangażowane (57 proc. wśród praktykujących kilka razy w tygodniu).

Zdecydowanie bardziej otwarci na uchodźców są mieszkańcy największych miast (zaledwie 27 proc. sprzeciwu), osoby z wyższym wykształceniem (26 proc.), a także osoby o wysokich dochodach (18 proc. sprzeciwu w tej grupie).

Podobnie duże różnice widać wśród wyborców poszczególnych partii politycznych. Największe poparcie dla przyjmowania uchodźców deklarują zwolennicy partii lewicowych - aż 88 proc. wyborców Partii Razem i 78 proc. Lewicy. Również Koalicja Obywatelska może pochwalić się wysokim poziomem poparcia wśród swoich sympatyków (70 proc.). Po drugiej stronie znajdują się wyborcy ugrupowań prawicowych: 69 proc. zwolenników Konfederacji Korony Polskiej, 61 proc. Prawa i Sprawiedliwości oraz 54 proc. Konfederacji wyraża sprzeciw wobec przyjmowania uchodźców.

Polacy coraz mniej optymistyczni wobec przyszłości Ukrainy

Sondaż CBOS pokazuje również wyraźną zmianę w postrzeganiu przyszłości konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Coraz więcej Polaków opowiada się za szybkim zakończeniem wojny, nawet kosztem ustępstw ze strony Ukrainy. Aż 54 proc. badanych uważa, że zakończenie działań zbrojnych powinno nastąpić, nawet jeśli oznaczałoby to utratę przez Ukrainę części terytorium lub niezależności. Jednocześnie wzrósł odsetek osób przekonanych, że nie należy iść na żadne ustępstwa wobec Rosji (z 28 proc. we wrześniu do 33 proc. w grudniu).

Zwrot ten może mieć związek z niedawnymi propozycjami pokojowymi ze strony Stanów Zjednoczonych, które - jak zauważają analitycy - nie są korzystne dla Ukrainy. Warto przypomnieć, że jeszcze nieco ponad rok temu większość Polaków popierała bezkompromisową walkę Ukrainy. Kluczową zmianę przyniosły jednak wyniki wyborów prezydenckich w USA, gdzie Donald Trump zapowiedział ograniczenie wsparcia dla Ukrainy i szybkie dążenie do zakończenia konfliktu.

Młodzi chcą pokoju nawet kosztem Ukrainy

Analiza sondażu CBOS pokazuje, że to najmłodsi Polacy najczęściej opowiadają się za zakończeniem wojny, nawet jeśli Ukraina miałaby ponieść poważne straty terytorialne lub polityczne. Wśród osób w wieku 18-24 lata aż 64 proc. deklaruje takie podejście, podczas gdy w grupie wiekowej 55-64 lata odsetek ten wynosi 49 proc. Poglądy prawicowe również częściej idą w parze z gotowością do zaakceptowania kompromisu (60 proc. na prawicy wobec 45 proc. na lewicy).

Prognozy na przyszłość: Pesymizm dominuje

CBOS zapytał także Polaków o przewidywania dotyczące zakończenia wojny w Ukrainie. Wyniki są jednoznaczne: pesymizm dominuje. Aż 63 proc. badanych uważa, że Ukraina będzie musiała zrezygnować z części swojego terytorium. Zwiększył się także udział tych, którzy sądzą, że Rosja podporządkuje sobie całą Ukrainę - obecnie to 8 proc. respondentów, podczas gdy wcześniej odsetek ten oscylował wokół 2-4 proc.

Jedynie 6 proc. uczestników sondażu wierzy, że Rosja wycofa się z terenów zajętych w 2022 roku, a zaledwie 2 proc. uważa, że Ukraina odzyska również tereny utracone w 2014 roku. 

Badanie CBOS zostało przeprowadzone w dniach od 27 listopada do 8 grudnia 2025 roku na reprezentatywnej próbie 948 osób. Ankieterzy wykorzystali trzy różne metody zbierania danych: wywiady bezpośrednie (CAPI - 62 proc.), telefoniczne (CATI - 24,8 proc.) oraz internetowe (CAWI - 13,2 proc.).