To nie jest dobra informacja dla kierowców. Od poniedziałku (1 kwietnia) więcej zapłacą za przejazd autostradą A4 na odcinku Katowice-Kraków.
Koncesjonariusz, spółka Stalexport Autostrad Małopolska (SAM), kolejną podwyżkę tłumaczy kumulacją wydatków inwestycyjnych wynikających ze zbliżającego się końca umowy koncesyjnej.
Przypomnijmy, że umowa koncesyjna zakończy się w 2027 r. Zgodnie z nią zarządca odcinka A4 Katowice-Kraków ma obowiązek przekazać autostradę stronie publicznej w 2027 r.
Nowe stawki będą obowiązywały na każdym z dwóch punktów poboru opłat - w Mysłowicach i Balicach.
Zamiast dotychczasowych 30 zł, przejazd zaledwie 60-kilometrowym odcinkiem autostrady A4 będzie kosztował 32 zł. Na każdej z bramek kierowcy osobówek będą musieli zapłacić po 16 zł.
Jakie stawki za przejazd autostradą A4 na odcinku Katowice-Kraków?
- motocykle - 8 zł;
- pojazdy kategorii 1 (pojazdy samochodowe o dwóch osiach) - 16 zł (wcześniej 15 zł);
- pojazdy kategorii 2 - 29 zł;
- pojazdy kategorii 3 - 29 zł;
- pojazdy kategorii 4 - 49 zł;
- pojazdy kategorii 5 - 49 zł.
GDDKiA oceniła, że podniesienie opłat jest niezasadne oraz bezpośrednio uderza w kierowców.
"Zgodnie z umową koncesyjną zarządca odcinka A4 Katowice-Kraków ma obowiązek przekazać autostradę stronie publicznej w 2027 r. w doskonałym stanie technicznym. Wiąże się z tym konieczność intensyfikacji szeregu prac utrzymaniowych, budowlanych i remontowych w ostatnich trzech latach obowiązywania umowy" - mówił pod koniec stycznia rzecznik Stalexportu Autostrady Małopolskiej.
"Będą one związane m.in. z wymianą nawierzchni na całej długości koncesyjnego odcinka A4 czy remontami mostów i wiaduktów. Nie bez znaczenia dla realizacji tych inwestycji jest fakt, że koszty usług budowlanych na przestrzeni ostatnich dwóch lat wzrosły o 26 proc., a ceny asfaltu niemal o 50 proc." - wyszczególnił Rafał Czechowski.
Jak dodał, w najbliższych latach spółka musi skumulować prace budowlane na A4 Katowice-Kraków, bo tylko w stosunkowo krótkim horyzoncie czasu może przewidywać, w jakim stanie będzie infrastruktura w momencie przekazania autostrady stronie publicznej.
"Dlatego odcinki, które z powodzeniem mogłyby funkcjonować jeszcze jakiś czas bez szkody dla bezpiecznej i komfortowej jazdy, musimy remontować już teraz" - wyjaśnił rzecznik. "Znaczny wzrost cen materiałów budowlanych i usług spowodował, że koszty zaplanowanych do końca koncesji inwestycji będą istotnie wyższe, niż pierwotnie zakładaliśmy" - dodał.