Tysiące fioletowych, białych i żółtych krokusów zakwitło po raz pierwszy w Parku św. Kingi przy Kopalni Soli "Wieliczka". To efekt ubiegłorocznych nasadzeń, które mają nie tylko upiększyć teren, ale także wspierać lokalny ekosystem.
W Parku św. Kingi, tuż przy słynnym szybie Daniłowicza, pojawiło się wielobarwne pole krokusów. To rezultat posadzenia blisko 50 tysięcy cebulek tych kwiatów jesienią zeszłego roku. Efekt już teraz zachwyca mieszkańców i turystów.
Kwitnienie zachwyca, a w kolejnym sezonie będzie jeszcze bardziej imponujące - gdy rośliny lepiej się ukorzenią i naturalnie zagęszczą, tworząc okazałe, barwne dywany - zaznaczył prezes Zarządu Kopalni Soli "Wieliczka" Marian Leśny.
Krokusy, które kwitną bardzo wcześnie, stanowią jedno z pierwszych źródeł nektaru i pyłku dla miejskich zapylaczy, w tym dzikich owadów. Dzięki temu nasadzenia mają pozytywny wpływ na budzący się do życia ekosystem parku.
Według prezesa wielickiej kopalni działania związane z nowymi nasadzeniami wpisują się w odpowiedzialne zarządzanie terenami zielonymi wokół zabytku oraz troskę o jakość wspólnej przestrzeni, z której korzystają mieszkańcy i turyści.
Kopalnia od lat łączy ochronę dziedzictwa kulturowego z dbałością o otoczenie przyrodnicze w swoim bezpośrednim sąsiedztwie - podkreślił Marian Leśny.
Przedstawiciele kopalni zaznaczyli, że kwitnienie krokusów potrwa krótko, dlatego na najbliższe dni zapraszają mieszkańców i turystów do spacerów i obserwowania pierwszych oznak wiosny w wielickim Parku św. Kingi.


