Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie zawiadomił policję ws. budzącego kontrowersje koncertu Circoloco na ternie Pałacu w Wilanowie. Jego zdaniem organizatorzy imprezy świadomie naruszyli przepisy ustawy o ochronie przyrody. W sprawie koncertu interweniował również Rzecznik Praw Obywatelskich, który zwrócił się m.in. do Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa.

Koncert do rana w zabytkowym otoczeniu

W nocy z soboty na niedzielę na dziedzińcu zabytkowego Pałacu w Wilanowie odbył się koncert muzyki techno. Impreza o nazwie Circoloco jest częścią międzynarodowego projektu, którego historia sięga 1999 roku. 

Okoliczni mieszkańcy skarżyli się na hałas związany z tym, że koncert zakończył się dopiero po godz. 3 nad ranem. W mediach ukazało się też wiele zdjęć pokazujących zniszczenia trawników, po których jeździł ciężki sprzęt. Działacze Ogólnopolskiego Towarzystwa Opieki nad Ptakami ostrzegali, że wydarzenie może mieć poważne konsekwencje dla zwierząt, a szczególnie dla ptaków. Z kolei aktywiści miejscy zwracali uwagę, że na co dzień na terenie pałacu obowiązują bardzo restrykcyjne zasady - m.in. zakaz siadania na trawnikach. 

W wydanym wczoraj oświadczeniu Paweł Jaskanis, dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, przeprosił za niedogodności związane z organizacją koncertu. Zapowiedział też, że pieniądze uzyskane dzięki wynajmowi terenu muzeum zostaną przeznaczone na konserwację i ochronę zabytkowych obiektów oraz przestrzeni historycznych.

Z relacji Jaskanisa wynika, że oględziny po koncercie nie wykazały "szkód w substancji zabytkowej pałacu ani jego historycznego otoczenia". Organizator został zobowiązany do odtworzenia fragmentów trawników oraz usunięcia drobnych uszkodzeń nawierzchni.

Koncert odbył się w pobliżu rezerwatu przyrody

Głosy oburzenia związane z koncertem wynikały też z faktu, że niedaleko pałacu jest chroniony prawnie rezerwat przyrody Morysin. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie przekazała, że organizatorzy imprezy nie wystąpili o stosowne zezwolenie. 

Do RDOŚ w Warszawie nie wpłynęły oficjalne informacje dotyczące wydarzenia pod nazwą Circoloco organizowanego na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Nie otrzymaliśmy wniosku o wydanie zezwolenia na odstępstwo od zakazów obowiązujących z mocy ustawy o ochronie przyrody - poinformowała Agata Antonowicz - główna specjalistka ds. komunikacji społecznej i kontaktów z mediami RDOŚ.

W reakcji na informacje pojawiające się w mediach, a także wpływające do RDOŚ prośby o podjęcie interwencji, urzędnicy skierowali pismo do organizatora imprezy - Awake Events Sp. z o.o. w Warszawie (do wiadomości dyrektora Muzeum Pałacu) informujące o obowiązujących przepisach prawa oraz konsekwencjach ich naruszenia.



W piśmie podkreślono, że organizacja wydarzenia w bezpośrednim sąsiedztwie rezerwatu przyrody Morysin wiąże się z wysokim ryzykiem naruszenia zakazów obowiązujących na tym terenie chronionym. Chodzi m.in. o zakaz umyślnego płoszenia zwierząt, zakłócania ciszy, a także restrykcje związane z gatunkami chronionymi. Co ważne, naruszenie przepisów dotyczących ochrony w rezerwatach przyrody oraz ochrony gatunkowej stanowi wykroczenie zagrożone karą aresztu albo grzywny.

W piśmie wskazaliśmy, że skumulowane oddziaływanie hałasu oraz dynamicznego oświetlenia scenicznego stanowi dla dzikich zwierząt krytyczny czynnik stresogenny, który w porze wieczornej lub nocnej oddziałuje ze znacznie większą intensywnością niż w ciągu dnia. Taka presja może w konsekwencji doprowadzić do trwałego opuszczenia siedlisk przez gatunki szczególnie wrażliwe, co mogłoby negatywnie wpłynąć na środowisko przyrodnicze rezerwatów - zaznaczyła Antonowicz. Intensywne oświetlenie może mieć wpływ na ptaki, doprowadzając w skrajnych przypadkach do ich śmierci, np. przy zderzeniach z budynkami w wyniku utraty orientacji w terenie - dodała. Po sygnałach ze strony RDOŚ organizatorzy także nie poprosili o zezwolenie na odstępstwo od zakazów.

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie skierował dziś do Komendy Rejonowej Policji Warszawa II pismo, w którym wskazał, że jego zdaniem działanie organizatora wyczerpuje znamiona świadomego naruszenia procedur prewencyjnych, wynikających z ustawy o ochronie przyrody. Podkreślił, że mogło doprowadzić do naruszenia zakazów obowiązujących w rezerwatach przyrody i wobec gatunków objętych ochroną. W przypadku skierowania wniosku do sądu, zadeklarował gotowość występowania jako oskarżyciel posiłkowy.

RPO reaguje na zamieszanie wokół koncertu

Interwencję w sprawie organizacji imprezy na terenie muzeum w Wilanowie podjął również Rzecznik Praw Obywatelskich.


"Zwrócił się do Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa o udostępnienie akt postępowania dotyczącego wydania zgody na organizację wydarzenia. Wystąpił także do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z pytaniem, czy organizator uzyskał wymagane zgody związane z tym, że impreza odbywała się w sąsiedztwie Rezerwatu Przyrody Morysin" - brzmi fragment komunikatu Biura RPO na platformie X.

Jak podkreślono, działania Rzecznika Praw Obywatelskich są reakcją na skargi obywateli. 

Konserwator zabytków o "działaniach niezgodnych z programem"

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków we wczorajszym oświadczeniu poinformował, że początkowo wydał decyzję odmowną ws. organizacji Circologo. Gdy organizator złożył zmodyfikowaną dokumentację, ostatecznie otrzymał zgodę, bo nie było podstaw do innej decyzji

Kontrola konserwatorska nie wykazała wpływu imprezy na obiekty zabytkowe. "Stwierdzono natomiast, iż część działań była niezgodna z zatwierdzonym programem, m.in. użycie ciężkiego sprzętu do montażu konstrukcji, pirotechniki, ustawienie dźwigu" - czytamy w oświadczeniu. 

"Decyzja ryzykowna". Minister kultury o organizacji koncertu

Minister kultury Marta Cienkowska przekazała, że dyrektor Muzeum w Wilanowie nie musi prosić ministerstwa o wydanie zgody na realizację działania zewnętrznego.

Muszę przyznać, że była to decyzja ryzykowna. Prywatnie nie wiem, czy podjęłabym taką samą. Natomiast najważniejsze teraz jest zweryfikowanie tego procesu, sprawdzenie, czy wszystko poszło zgodnie z wytycznymi m.in. konserwatorskimi, w których była wytyczna, by organizator uzyskał zgodę od RDOŚ - tłumaczyła. 

Jestem przekonana, że obiekty zabytkowe zostały dobrze zabezpieczone. Natomiast w tym przypadku powinniśmy zwrócić uwagę na elementy środowiskowe, które nie leżą w zakresie konserwatora. Natomiast on w swojej opinii jasno wskazał, że o to też trzeba zadbać - powiedziała Cienkowska.