"Nie będziemy akceptowali czy tolerowali skandalicznych obelg wobec naszego prezydenta" - powiedział ambasador USA w Polsce Thomas Rose w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". Dyplomata ponownie wypowiedział się na temat zerwania stosunków dyplomatycznych z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.

Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose odniósł się do napięć w relacjach z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" dyplomata podkreślił, że Waszyngton nie zamierza akceptować - jak to określił - skandalicznych obelg pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa.

Przy czym zaznaczył, że Polacy mają pełne prawo do wyrażania swoich opinii. 

Nie będziemy akceptowali czy tolerowali skandalicznych obelg wobec naszego prezydenta. Każdy Polak ma oczywiście prawo do dzielenia się swoimi opiniami. Ale my też mamy prawo na te opinie czy oceny reagować. I tak właśnie zrobiłem - powiedział Rose.

10 lat od przejęcia przez Donalda Trumpa władzy nietrudno jest zrozumieć, że osobiste ataki na prezydenta nie są produktywne - podkreślił.

Rose o zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Czarzastym

Wywiad ukazał się po zerwaniu przez niego stosunków dyplomatycznych z marszałkiem Sejmu. Doszło do tego po tym, jak Włodzimierz Czarzasty jednoznacznie zapowiedział, że nie poprze kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla.

Po wypowiedziach ambasadora Czarzasty nie zmienił swojego stanowiska. 

Podczas wywiadu dziennikarz zwrócił uwagę, że pomocne byłoby wskazanie, które konkretnie słowa marszałka Sejmu miałyby stanowić osobisty atak na prezydenta USA. Ambasador nie zdecydował się jednak na doprecyzowanie. 

Oczywiście, dla mediów podtrzymywanie tego tematu byłoby użyteczne. Ale może mi pan zadać to samo pytanie 25 razy i otrzyma pan tę samą odpowiedź - odparł Thomas Rose.