Stołeczna policja zatrzymała 33-letnią farmaceutkę pracującą w jednej z aptek na Mokotowie. Kobieta przez dłuższy czas oszukiwała klientów, pobierając od nich pełną cenę za refundowane leki, a następnie fałszowała dokumentację. Teraz grozi jej nawet 8 lat więzienia.
- Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Policjanci z Warszawy zatrzymali farmaceutkę, która dopuściła się oszustw na szkodę klientów jednej z mokotowskich aptek.
33-letnia kobieta, wydając refundowane leki, żądała od pacjentów zapłaty pełnej ceny, mimo że powinni oni płacić jedynie część kwoty dzięki refundacji.
Z ustaleń śledczych wynika, że farmaceutka po otrzymaniu od klientów 100 proc. ceny leku, dokonywała korekty w systemie aptecznym, tłumacząc to rzekomą pomyłką w wydaniu.
Następnie nabijała lek jako refundowany, a różnicę w cenie zatrzymywała dla siebie. W ten sposób przez dłuższy czas wyłudzała pieniądze od niczego nieświadomych pacjentów.
Zgłoszenie na policję zostało złożone przez osobę prowadzącą aptekę, po ujawnieniu nieprawidłowości w dokumentacji sprzedażowej i systemie aptecznym.
Kobieta została zatrzymana przez policję i usłyszała już zarzut fałszerstwa intelektualnego. Grozi jej kara do 8 lat pozbawienia wolności.


