Donald Trump zagroził, że nie pozwoli na otwarcie mostu łączącego kanadyjską prowincję Ontario z amerykańskim stanem Michigan. Prezydent USA dodał, że Amerykanie powinni być właścicielami przynajmniej połowy tego obiektu. Poinformował o rozpoczęciu negocjacji z Kanadyjczykami.
- Prezydent USA grozi, że nie pozwoli na otwarcie podwieszanego mostu międzynarodowego nad rzeką Detroit, który jest w trakcie budowy, dopóki Kanada nie zrekompensuje USA poniesionych kosztów i nie będzie traktować ich z szacunkiem.
- Trump obawia się kanadyjsko-chińskiej umowy handlowej, twierdząc, że Kanada zostanie "zjedzona żywcem", a USA dostaną tylko "resztki".
- Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Prezydent USA we wpisie na platformie Truth Social zarzucił Kanadzie, że "od dziesiątek lat bardzo niesprawiedliwie traktuje USA". Odniósł się do budowanego przez Kanadę mostu Gordie Howe International Bridge, który ma połączyć Ontario i Michigan. Projekt finansowany jest z kanadyjskich środków federalnych. Jak podają media, most jest praktycznie gotowy, pozostają wciąż jednak do sfinalizowania kwestie formalne. Trump poskarżył się, że Kanada "zbudowała go właściwie bez udziału USA" i nie wykorzystała do budowy amerykańskich produktów, w tym stali.
"Teraz władze Kanady oczekują, że ja jako prezydent USA POZWOLĘ im, by »wykorzystały Amerykę!«. Co otrzymują USA - absolutnie NIC!" - kontynuował Trump. Prezydent ocenił również, że umowa, jaką Kanada chce zawrzeć z Chinami, sprawi, że "Kanada zostanie zjedzona żywcem". "A my dostaniemy resztki! Nie sądzę" - kontynuował. Już wcześniej, w styczniu, Trump ocenił, że "Chiny całkowicie i udanie przejmują Kanadę".
"Nie pozwolę, by ten most został otwarty, dopóki USA nie otrzymają pełnej rekompensaty za wszystko, co im daliśmy i, co ważne, dopóki Kanada nie będzie traktować USA sprawiedliwie i z szacunkiem, na który zasługujemy. Rozpoczniemy negocjacje NATYCHMIAST" - napisał Trump. "Biorąc pod uwagę wszystko, co im daliśmy, powinniśmy pewnie posiadać przynajmniej połowę tego aktywu. Przychody generowane dzięki amerykańskiemu rynkowi będą astronomiczne" - dodał.
Wypowiedzi Trumpa są kolejnymi w serii ataków przeciwko władzom sąsiada USA w obliczu zawarcia przez Kanadę umowy z Pekinem w sprawie obniżenia wcześniejszych 100 proc. ceł na chińskie pojazdy elektryczne oraz rzepak. Porozumienie z Chinami było szeroko interpretowane jako reakcja na wrogie działania administracji Trumpa w sferze handlowej i nakładania wysokich ceł na kluczowe produkty z Kanady.
Choć Trump początkowo pozytywnie odniósł się do zabiegów rządu Marka Carneya, zmienił zdanie po tym, gdy w głośnym przemówieniu w Davos Carney oznajmił, że dotychczasowy porządek międzynarodowy utrzymywany przez USA ulega zniszczeniu. W reakcji Trump wycofał też zaproszenie dla Kanady do tworzonej przez niego organizacji międzynarodowej Rada Pokoju.


