Karol Nawrocki pojawił się na meczu Górnika Zabrze z Rakowem Częstochową. Informacja o obecności głowy państwa została ogłoszona przez stadionowego spikera. Reakcja części publiczności okazała się jednak zaskakująca.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Niedzielny mecz przyciągnął komplet kibiców i był jednym z najważniejszych spotkań kolejki PKO BP Ekstraklasa. Na trybunach pojawił się prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki, który przyjechał obejrzeć spotkanie z loży honorowej. Towarzyszył mu prawicowy rumuński polityk George Simion. Panowie wzajemnie się wspierają - Simion poparł polskiego prezydenta, gdy ten ubiegał się o urząd najwyższej osoby w państwie. Dziś jest posłem prawicowego Sojuszu na rzecz Jedności Rumunów AUR i liderem tej partii.
Gdy podczas meczu w Zabrzu spiker poinformował publiczność o obecności prezydenta, można było usłyszeć gwizdy na trybunach. Choć kibice przekonują w mediach społecznościowych, że nie były one kierowane w stronę samego Karola Nawrockiego, a prezydenta Zabrza Kamila Żbikowskiego (rzekome przeciąganie prywatyzacji Górnika Zabrze), część polityków nie ma wątpliwości.


