Ojciec Roman, który wbrew władzom swojego zakonu, zamieszkał ze zbuntowanymi betankami w Kazimierzu Dolnym, ma opuścić klasztor - donosi reporter RMF FM. Puławski sąd rozpatrzył kolejne 22 wnioski o eksmisję byłych sióstr. W ubiegłym tygodniu sąd orzekł o eksmisji 23 betanek.

Nie pomogło prawo kościelne, czas na prawo świeckie. Sąd w Puławach rozpatruje 24 pozwy o eksmisję byłych sióstr betanek, które mimo wykluczenia z zakonu nie chcą opuścić murów kazimierskiego klasztoru. Pozwy złożyły legalne władze zakonu. czytaj więcej

Wszystkie pozwy przeciwko byłym zakonnicom są prawie identyczne – różnią się tylko nazwiskiem i godziną rozpatrzenia sprawy. Za każdym razem podnoszone są te same argumenty, że kobiety utraciły prawo do przebywania na terenie klasztoru, bo zostały przez władze kościelne usunięte z zakonu. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Krzysztofa Kota:

Konflikt wśród betanek trwa prawie dwa lata. W sierpniu 2005 r. Jadwiga Ligocka odwołana została z funkcji przełożonej generalnej zakonu. Decyzja taka zapadła po wizytacji delegata Watykanu w klasztorze w Kazimierzu. Przyjechał on tam z powodu skarg niektórych sióstr. Ligocka i część sióstr nie podporządkowały się tej decyzji.

W lutym br. metropolita lubelski arcybiskup Józef Życiński, powołując się na dokument watykańskiej Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego, poinformował, że żadna z obecnych mieszkanek domu zakonnego nie jest już zakonnicą.

Kobiety zostały wydalone, ponieważ złamały śluby posłuszeństwa. Zbuntowana przełożona Jadwiga Ligocka, miała ”prywatne objawienia”, przyjmowała do zakonu nieodpowiednie kobiety, podejmowała decyzje z pominięciem zasad obowiązujących w zakonie.