Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie afery Zondacrypto, w której poszkodowanych może być nawet kilkanaście tysięcy osób. Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości przejmuje kluczową rolę w dochodzeniu, a liczba zgłoszeń od pokrzywdzonych stale rośnie.
- Liczba poszkodowanych w aferze Zondacrypto może sięgnąć kilkunastu tysięcy osób.
- Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach.
- Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) odpowiada za kluczowe czynności dochodzeniowe.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Afera Zondacrypto nabiera tempa. Prokuratorzy szacują, że liczba osób poszkodowanych przez działania tej platformy może sięgnąć nawet kilkunastu tysięcy. Dotychczas zarejestrowano już kilkaset zgłoszeń, jednak śledczy przygotowują się na znacznie większą skalę postępowania.
Od piątku śledztwo w sprawie Zondacrypto prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach. Jak dowiedział się nasz reporter, na dziś zaplanowano kluczowe spotkanie, podczas którego mają zostać ustalone szczegóły dalszego postępowania. Wyznaczony zostanie referent odpowiedzialny za stworzenie kompleksowego planu działania, który pozwoli na sprawne prowadzenie śledztwa.
Prokuratura powierzyła prowadzenie czynności dochodzeniowych wrocławskiemu zarządowi Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. To właśnie ta wyspecjalizowana jednostka będzie odpowiadać za zbieranie i analizowanie materiału dowodowego, który już wkrótce zacznie napływać z różnych instytucji państwowych. Wśród nich znajdują się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Komisja Nadzoru Finansowego.
Do CBZC w najbliższych dniach trafi obszerna dokumentacja dotycząca działalności Zondacrypto. Śledczy spodziewają się, że liczba zgłoszeń od pokrzywdzonych będzie rosła lawinowo. Policja skupia się obecnie na przyjmowaniu i rejestrowaniu zawiadomień, które mogą być składane zarówno bezpośrednio, jak i za pośrednictwem lokalnych jednostek policji i prokuratur w całym kraju.
Największa polska giełda kryptowalut, Zondacrypto, znalazła się w centrum uwagi po doniesieniach o możliwych problemach z płynnością. Media poinformowały o znaczącym spadku rezerw bitcoinów giełdy - według analizy miały one zmniejszyć się aż o 99 procent. Użytkownicy zaczęli zgłaszać trudności z wypłatą środków.
W odpowiedzi na te doniesienia prezes Zondacrypto, Przemysław Kral, zapewnił, że giełda pozostaje stabilna i wypłacalna, a medialne analizy określił jako nieprawdziwe i krzywdzące. Zondacrypto posiada portfel o wartości ponad 300 milionów dolarów, w którym znajduje się 4,5 tysiąca bitcoinów. Klucze do tego portfela ma jednak Sylwester Suszek, założyciel poprzedniczki Zondacrypto - giełdy BitBay, który zaginął w marcu 2022 roku.
Suszek, nazywany "królem kryptowalut", był ostatni raz widziany w firmie paliwowej w Czeladzi. W dniu jego zaginięcia monitoring na terenie firmy przestał działać. W śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka zarzut pozbawienia wolności postawiono Marianowi W., właścicielowi firmy paliwowej.
Marian W. jest również oskarżony w innym postępowaniu o udział w międzynarodowej grupie przestępczej zajmującej się fikcyjnymi transakcjami i wyłudzeniami podatku VAT na kwotę blisko 1,3 miliarda złotych. Prokuratura Regionalna w Katowicach skierowała już akt oskarżenia przeciwko niemu i pięciu innym osobom. Łączna wartość środków pochodzących z przestępstw, które trafiły na rachunki spółek zaangażowanych w proceder, wynosi 1,5 miliarda złotych.


