Kluczowe elementy ukraińskiej sieci energetycznej były celem zmasowanego ataku rosyjskiego wojska tej nocy. Operator systemu przesyłowego Ukrenerho zwrócił się do Polski o pomoc w sytuacji awaryjnej - poinformował pierwszy wicepremier, minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal.
- W nocy doszło do zmasowanego rosyjskiego ataku na ukraińską infrastrukturę energetyczną.
- Zaatakowane zostały elektrownie cieplne w Bursztynie i Dobrotworze na zachodzie Ukrainy.
- Ukrenerho, operator systemu przesyłowego, poprosił Polskę o pomoc w sytuacji awaryjnej.
- Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
"Rosyjscy zbrodniarze przeprowadzili kolejny zmasowany atak na obiekty energetyczne Ukrainy. Uderzono w podstacje oraz napowietrzne linie (o napięciu) 750 kV i 330 kV - kluczowe elementy ukraińskiej sieci energetycznej. Wróg zaatakował także obiekty produkcyjne: elektrownie cieplne w miejscowościach Bursztyn i Dobrotwór" - napisał minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal w komunikatorze Telegram.
Obie elektrownie znajdują się na zachodzie Ukrainy. Dobrotwór leży około 60 km od granicy z Polską.
Wicepremier powiadomił, że operator systemu przesyłowego Ukrenerho zwrócił się do Polski z prośbą o pomoc w sytuacji awaryjnej. W sobotę rano Ukrenerho wprowadziło awaryjne wyłączenia w większości regionów Ukrainy z powodu kolejnego ataku rosyjskiego.
Minister energii Miłosz Motyka przekazał w sobotę za pośrednictwem platformy X, że Polska odebrała apel Ukrainy o wsparcie operatorskie dotyczące energii. "Eksport do Ukrainy odbywa się przy zachowaniu bezpieczeństwa polskiego systemu energetycznego. Polskie Sieci Elektroenergetyczne na bieżąco monitorują sytuację i są w kontakcie z sąsiednim operatorem" - zadeklarował.


