Poważne zaburzenie stosunków polsko-amerykańskich ma swoje źródło jedynie w osobistym oświadczeniu marszałka Sejmu do propozycji wsparcia przyznania Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi USA. Jak ustalił dziennikarz RMF FM, korespondencja w tej sprawie była jednak prowadzona przez urzędników parlamentów, nie polityków. Treść przytaczanej poniżej polskiej odpowiedzi jest znacznie bardziej dyplomatyczna niż późniejsze interpretacje.

Oficjalnie inaczej niż bezpośrednio

Odpowiedź na propozycję wsparcia starań o przyznanie Pokojowego Nobla prezydentowi Trumpowi otwiera przekazane w imieniu Włodzimierza Czarzastego "uznanie dla wszelkich działań podejmowanych na rzecz ograniczania konfliktów zbrojnych oraz ratowania życia ludzkiego. Wysiłki na rzecz deeskalacji napięć międzynarodowych i poszukiwania trwałych rozwiązań pokojowych niewątpliwie zasługują na uwagę społeczności międzynarodowej" - czytamy.

Odpowiedź na samą propozycję przewodniczących Izby Reprezentantów i Knesetu ujęta została w kolejnym akapicie: "Jednakże po wnikliwej analizie przedstawionej inicjatywy oraz towarzyszącej jej argumentacji Marszałek Sejmu podjął decyzję o nieudzieleniu poparcia dla wskazanej nominacji" - brzmi bezpośrednio jej poświęcony fragment odpowiedzi.

I dalej: "Stanowisko to wynika z przekonania, że trwały pokój i bezpieczeństwo międzynarodowe powinny opierać się na poszanowaniu prawa międzynarodowego, polityce zasad, odpowiedzialności instytucjonalnej oraz wzmacnianiu wielostronnych struktur współpracy" - pisze w piśmie do urzędników Izby Reprezentantów i Knesetu ich polski odpowiednik.

Może kiedyś

"Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że Marszałek Sejmu wyraził gotowość rozważenia poparcia podobnej inicjatywy w przyszłości, jeżeli działania Prezydenta Donalda J. Trumpa doprowadzą do trwałego i sprawiedliwego pokoju w Ukrainie" - podkreślono w dalszej części odpowiedzi.

Niekontrowersyjne wydaje się też podkreślenie jednej z podstaw polskiego stanowiska wobec najbliższego naszemu krajowi konfliktu zbrojnego: "Przez sprawiedliwy pokój należy rozumieć jednoznaczne uznanie odpowiedzialności stron konfliktu - rozróżnienie między agresorem a ofiarą, co w przypadku tragicznej wojny toczącej się w Europie pozostaje kwestią fundamentalną".

Powyższy tekst zawiera obszerne fragmenty pisma, jakie wyszło z Sejmu w poniedziałek. Według naszej wiedzy autorami pism w tej sprawie nie byli kierujący parlamentami politycy. Oficjalna korespondencja mailowa w sprawie poparcia dla przyznania Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla prowadzona była na poziomie urzędników średniego lub nieco wyższego szczebla.

 

Opracowanie: