Poważne zaburzenie stosunków polsko-amerykańskich ma swoje źródło jedynie w osobistym oświadczeniu marszałka Sejmu do propozycji wsparcia przyznania Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi USA. Jak ustalił dziennikarz RMF FM, korespondencja w tej sprawie była jednak prowadzona przez urzędników parlamentów, nie polityków. Treść przytaczanej poniżej polskiej odpowiedzi jest znacznie bardziej dyplomatyczna niż późniejsze interpretacje.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Odpowiedź na propozycję wsparcia starań o przyznanie Pokojowego Nobla prezydentowi Trumpowi otwiera przekazane w imieniu Włodzimierza Czarzastego "uznanie dla wszelkich działań podejmowanych na rzecz ograniczania konfliktów zbrojnych oraz ratowania życia ludzkiego. Wysiłki na rzecz deeskalacji napięć międzynarodowych i poszukiwania trwałych rozwiązań pokojowych niewątpliwie zasługują na uwagę społeczności międzynarodowej" - czytamy.
Odpowiedź na samą propozycję przewodniczących Izby Reprezentantów i Knesetu ujęta została w kolejnym akapicie: "Jednakże po wnikliwej analizie przedstawionej inicjatywy oraz towarzyszącej jej argumentacji Marszałek Sejmu podjął decyzję o nieudzieleniu poparcia dla wskazanej nominacji" - brzmi bezpośrednio jej poświęcony fragment odpowiedzi.
I dalej: "Stanowisko to wynika z przekonania, że trwały pokój i bezpieczeństwo międzynarodowe powinny opierać się na poszanowaniu prawa międzynarodowego, polityce zasad, odpowiedzialności instytucjonalnej oraz wzmacnianiu wielostronnych struktur współpracy" - pisze w piśmie do urzędników Izby Reprezentantów i Knesetu ich polski odpowiednik.
"Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że Marszałek Sejmu wyraził gotowość rozważenia poparcia podobnej inicjatywy w przyszłości, jeżeli działania Prezydenta Donalda J. Trumpa doprowadzą do trwałego i sprawiedliwego pokoju w Ukrainie" - podkreślono w dalszej części odpowiedzi.
Niekontrowersyjne wydaje się też podkreślenie jednej z podstaw polskiego stanowiska wobec najbliższego naszemu krajowi konfliktu zbrojnego: "Przez sprawiedliwy pokój należy rozumieć jednoznaczne uznanie odpowiedzialności stron konfliktu - rozróżnienie między agresorem a ofiarą, co w przypadku tragicznej wojny toczącej się w Europie pozostaje kwestią fundamentalną".
Powyższy tekst zawiera obszerne fragmenty pisma, jakie wyszło z Sejmu w poniedziałek. Według naszej wiedzy autorami pism w tej sprawie nie byli kierujący parlamentami politycy. Oficjalna korespondencja mailowa w sprawie poparcia dla przyznania Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla prowadzona była na poziomie urzędników średniego lub nieco wyższego szczebla.


