"Naprawiamy zasadniczy błąd ustawy prezydenckiej - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Krzysztof Paszyk o poprawionej wersji prezydenckiej propozycji "SAFE 0 procent", którą PSL złożył w Sejmie pod nazwą "Bezpieczna Polska". Szef klubu parlamentarnego PSL uściślił, że chodzi o zagwarantowanie wsparcia również dla policji, straży granicznej i innych służb. "Wychodzimy z założenia, że prezydent nie będzie wetował swojego projektu ustawy, bo zmiana jest tylko punktowa" - dodał polityk.
Klub PSL złożył wczoraj w Sejmie projekt ustawy pod nazwą "Bezpieczna Polska". Jest to poprawiona wersja prezydenckiej propozycji "SAFE 0 procent". Projekt ustawy o bezpiecznej Polsce jest próbą wyjścia do przodu, nietracenia czasu. Potrzeby są tu i teraz, jeśli chodzi o podniesienie bezpieczeństwa - powiedział Paszyk w Rozmowie o 7.00 w RMF24. Polityk dodał, że PSL liczy na to, że pan prezydent nie będzie przeciwko swojemu projektowi ustawy i nie będzie jej wetował. Liczymy na konsekwencje - dodał.
Zachowujemy podmiotowość i wpływ pana prezydenta na to, w jaki sposób środki z NBP byłyby wydawane na poprawę bezpieczeństwa. Jednocześnie eliminujemy zarzut niekonstytucyjności - powiedział Paszyk o złożonym projekcie i dodał, że "jest miejsce dla pana prezydenta jako zwierzchnika sił zbrojnych, głowy państwa i inicjatora tego pomysłu".
Skąd zarzut niekonstytucyjności? W czasie pokoju zwierzchnik sił zbrojnych realizuje zadania związane z zakupami, modernizacją polskiej armii za pomocą ministra obrony narodowej, rządu. I to musi być w ustawie zachowane. Zrobiliśmy to - podkreślił Paszyk.
Skoro są środki w NBP, to dajmy szanse bycia zainwestowanym tym pieniądzom w to, co dla Polaków jest najważniejsze, czyli bezpieczeństwo - podkreślił szef klubu PSL. Krótko mówiąc - sprawdzamy. Sprawdzamy szefa NBP, sprawdzamy prezydenta - dodał.
Polityk PSL odniósł się także do zarzutów opozycji o to, że z mechanizmu unijnego SAFE nie można robić zakupów w USA. Sam prezydent Donald Trump od wielu miesięcy mówi, że Europa musi przejąć ciężar produkcji uzbrojenia, wzmocnienia przemysłu zbrojeniowego. To cel projektu SAFE - zaznaczył Paszyk i dodał, że USA są zaangażowane w konflikt na Bliskim Wschodzie i ich przemysł zaczyna produkować na własne potrzeby, w związku z tym nie będzie wielkiej przestrzeni na to, aby w Stanach Zjednoczonych szukać miejsca na zakup uzbrojenia dla Polski.
Według polityka PSL, jest możliwe, że nawet 85 proc. środków pozyskanych z programu SAFE będzie wydanych w Polsce. Paszyk zaznaczył, że do współpracy jest 12 tysięcy podmiotów kooperujących. Te podmioty będą w głównej mierze realizowały europejski SAFE. Mimo weta uspokajamy Polaków, te środki będą wydawane tutaj, by wzmacniać pozycję przemysłu zbrojeniowego, by dać możliwość rozwoju polskim zakładom, również z sektora prywatnego - wyjaśnił.
Paszyk odniósł się też do ewentualnego spotkanie szefa NBP Adama Glapińskeigo z szefem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Przyznał, że do spotkanie może dojść w najbliższych dniach. Jesteśmy na etapie uzgadniania - powiedział.
Ta wizyta to fatalny pomysł, w kulminacyjnym momencie kampanii wyborczej głowa państwa polskiego odwiedza współpracownika Putina - przyznał Paszyk i dodał jednocześnie, że Viktor Orban blokuje 400 milionów euro dla Polski rekompensaty za zaangażowanie w Ukrainie. Te pieniądze mogłyby już nam służyć - zaznaczył.
To osoba szkodząca interesowi Polski, a jest z honorami odwiedzana przez polskiego prezydenta. Zabrakło rozumu w otoczeniu prezydenta. Brakuje rozumu prawicy, która jest zachwycona Orbanem. Oni chcą nas w jakieś niebezpieczne scenariusze wepchnąć - ocenił Paszyk.
Paszyk pytany o to, czy rząd podejmie decyzje w sprawie obniżki cen paliw, odpowiedział, że "problem polega na tym, aby pochopnymi i nieprzemyślanymi, źle wprowadzonymi w życie decyzjami nie prowadzić do dalszych destabilizacji, do braków paliwa na stacjach".
To już odczuwa gospodarka, odczuwa kieszeń każdego z nas. To, że będą decyzje dotyczące obniżki podatków, które spróbują złagodzić wzrost cen, to nie podlega wątpliwości. Kwestia tylko jest sposobu, formy i czasu wprowadzenia tych decyzji. Też patrząc na rozwój sytuacji i scenariuszy, które będą się działy na Bliskim Wschodzie. To jest wszystko przedmiotem intensywnej analizy i myślę, że tych decyzji należy się spodziewać w najbliższych dniach - podkreślił Paszyk.


