"Problemem jest Donald Tusk" - mówił w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Mariusz Błaszczak, komentując decyzję Pentagonu o wstrzymaniu rozmieszczenia w Polsce brygady pancernej w ramach planowanej rotacji. Polityk PiS kilkukrotnie powtórzył, że ze względu na "antyamerykańską" postawę zarówno szefa rządu, jak i marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego relacje ze Stanami Zjednoczonymi zostały nadszarpnięte.
Rzecznik Pentagonu Sean Parnell potwierdził w środę, że Departament Wojny zdecydował o zmniejszeniu liczby tzw. Brygadowych Zespołów Bojowych stacjonujących w Europie z czterech do trzech. We wpisie na platformie X dodał, że oznacza to m.in. "opóźnienie rozmieszczenia sił amerykańskich w Polsce".
Pytany o sprawę wojsk amerykańskich w Polsce, Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości oraz wiceprezes tej partii, kilkukrotnie powtórzył, że "problemem jest Donald Tusk". Oberwało się też marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu.
Myślę, że prezydent Karol Nawrocki byłby skuteczny, gdyby zmienił się szef rządu, gdyby Donald Tusk odszedł. (...) W pakiecie doprowadziłbym jeszcze do dymisji Włodzimierza Czarzastego. Obaj są antyamerykańscy, atakują prezydenta USA Donalda Trumpa, a potem konsekwencje dla Polski są złe - mówił na antenie internetowego Radia RMF24. Donald Tusk jest niekompetentny, Polska jest źle rządzona, Donald Tusk szafuje bezpieczeństwem naszej ojczyzny - przekonywał gość Piotra Salaka.
Wiceprezes PiS wielokrotnie powtarzał, że Polska powinna prowadzić bardziej jednoznacznie proamerykańską politykę. Krytykował między innymi wypowiedź premiera o tym, że Polska "nie będzie podbierać żołnierzy amerykańskich Niemcom". Gdyby na czele polskiego rządu rządu polityk, który podbierałby Niemcom amerykańskich żołnierzy, to sytuacja byłaby zupełnie inna - mówił. Panowie są chojrakami, tylko jakoś tak zdecydowali się na krytykowanie Stanów Zjednoczonych, a Niemców to już nie, nie krytykują, nie żartują sobie z kanclerza Niemiec - kontynuował gość internetowego Radia RMF24.
Były szef MON jest zdania, że kluczowa dla odbudowy relacji z USA byłaby zmiana premiera. Jeżeli szefem polskiego rządu będzie Przemysław Czarnek, to relacje z Amerykanami będą dobre - podsumował.
W Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 poruszono również wątek wyjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Mariusz Błaszczak bronił byłego ministra sprawiedliwości, twierdząc, że nie może on liczyć w Polsce na uczciwy proces. Donald Tusk wydał już wyrok: "areszt albo Budapeszt" - podkreślił.
Polityk bronił także decyzji o utrzymaniu swojego partyjnego kolegi na stanowisku wiceprezesa partii, argumentując: "Ta sprawa szkodzi Donaldowi Tuskowi, bo on karmił swoich wyznawców właśnie tym, że będzie upokarzał opozycję, że będzie opozycję wsadzał do więzienia. No i nie jest w stanie wsadzić do więzienia byłego ministra sprawiedliwości. To jest jego klęska".
W rozmowie nie zabrakło pytań o kondycję i jedność Prawa i Sprawiedliwości. Mariusz Błaszczak stwierdził, że partia stawia na jedność, a wszelkie próby tworzenia "partii w partii" są szkodliwe. Nie ma sensu tworzenia partii w partii, chyba że ktoś chce rozbić jedność Prawa i Sprawiedliwości, no to wtedy będzie to tworzył. Ale ja mam nadzieję, że nie będzie takich sytuacji - powiedział.


