Wiosenne ocieplenie wywabiło z kryjówek jadowitych mieszkańców Gdyni. Żmije pojawiają się już nie tylko w lasach, ale też na osiedlowych chodnikach i w piaskownicach. Służby miejskie wydały pilny apel i przypominają o jednej kluczowej zasadzie: pod żadnym pozorem nie rób tej rzeczy.
- W Gdyni coraz częściej pojawiają się żmije zygzakowate, które wychodzą z lasów na obrzeża osiedli, a nawet do piaskownic i na chodniki.
- Te jadowite węże nie są agresywne i atakują tylko w obronie, dlatego ważne jest zachowanie spokoju i unikanie dotykania ich.
- Spotkanie żmii najlepiej zgłosić Straży Miejskiej, która przetransportuje węża w bezpieczne miejsce z dala od ludzi.
- Więcej najnowszych i najważniejszych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
Gdynia, miasto otoczone niemal w połowie terenami leśnymi, od lat stanowi miejsce, gdzie dzika przyroda funkcjonuje w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy mieszkalnej. Wraz z ociepleniem klimatu i wydłużającym się sezonem wegetacyjnym, mieszkańcy coraz częściej napotykają żmije zygzakowate. Są one zwierzętami zmiennocieplnymi, które w cieplejsze dni stają się bardziej aktywne i opuszczają swoje kryjówki, by wygrzewać się w słońcu.
Można je wtedy spotkać na polanach, leśnych ścieżkach, a także tam, gdzie tereny zielone sąsiadują z zabudową mieszkaniową, w tym na obrzeżach osiedli, w piaskownicach czy na chodnikach - przestrzega Leonard Wawrzyniak, kierownik Referatu Ochrony Środowiska i Profilaktyki Społecznej Wydziału Straży Miejskiej i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Gdyni.
Żmije zygzakowate nie należą do zwierząt agresywnych i na ogół unikają kontaktu z człowiekiem. Atakują wyłącznie w sytuacji, gdy czują się zagrożone - najczęściej po przypadkowym nadepnięciu lub próbie schwytania. Służby miejskie apelują, aby w przypadku spotkania z wężem zachować spokój i nie wykonywać gwałtownych ruchów. Najlepszym rozwiązaniem jest spokojne oddalenie się i pozostawienie zwierzęcia w spokoju.
Nie wolno podchodzić, dotykać ani próbować przepędzać żmii - radzi przedstawiciel gdyńskich służb.
Jeżeli wąż pojawi się na posesji lub w pobliżu miejsc szczególnie uczęszczanych przez ludzi, należy skontaktować się ze Strażą Miejską pod numerem alarmowym 986. Specjalistyczny ekopatrol odłowi zwierzę i przeniesie je w bezpieczne miejsce, z dala od zabudowań.
Żmija zygzakowata (Vipera berus) to jedyny jadowity wąż występujący na terenie Polski. Najłatwiej rozpoznać ją po charakterystycznym zygzaku biegnącym przez cały grzbiet - wzór ten może być czarny, brązowy, szary lub miedziany.
Wąż posiada płaską, trójkątną głowę z wyraźnie zaznaczonymi szparami słuchowymi oraz wzorem w kształcie litery V, Y lub X na czubku głowy.
Cechą odróżniającą żmiję od innych węży są pionowe źrenice w oczach.
Dorosłe żmije osiągają długość od 50 do 80 cm, przy czym samce są zazwyczaj mniejsze od samic. Ubarwienie może być bardzo zróżnicowane, od szarości i brązów, przez rudości, aż po jednolicie czarne osobniki.
Żmija zygzakowata występuje na terenie całej Polski, zarówno na nizinach, jak i w górach - nawet w najwyższych partiach Tatr. Najczęściej spotykana jest na obrzeżach lasów, polanach, łąkach, wrzosowiskach, torfowiskach oraz w okolicach starych pni i kamieni.
Latem żmije są szczególnie aktywne, wygrzewając się w słońcu i polując na drobne ssaki, jaszczurki czy żaby.
W ostatnich latach obserwuje się wzrost populacji żmii w Polsce, co specjaliści wiążą z coraz cieplejszymi i dłuższymi latami.
Podczas spacerów po terenach zielonych warto zachować szczególną ostrożność. Najwięcej przypadków ukąszenia zdarza się przypadkowo - podczas nadepnięcia na węża lub próby jego schwytania. Żmija zygzakowata atakuje tylko w ostateczności, gdy nie ma możliwości ucieczki lub czuje się zagrożona. Przed atakiem często ostrzega syczeniem.
Aby zminimalizować ryzyko spotkania żmii na własnej posesji, zaleca się regularne koszenie trawy i utrzymywanie porządku.
W naturze warto nosić wysokie buty i długie spodnie, nie wkładać rąk do dziur, szczelin czy pod kamienie oraz uważnie obserwować otoczenie, zwłaszcza podczas zbierania grzybów lub jagód.
- Zakładaj wysokie, zakryte buty i długie spodnie podczas spacerów po łąkach, lasach i wrzosowiskach.
- Przed zbieraniem jagód, malin lub grzybów załóż rękawiczki i bluzę z długim rękawem.
- Pilnuj dzieci podczas wypraw do lasu - powinny poruszać się za dorosłymi.
- Unikaj wygrzewających się w słońcu węży - omijaj je szerokim łukiem.
- Nie próbuj łapać ani płoszyć żmij - w razie spotkania spokojnie się oddal.
Ukąszenie przez żmiję zygzakowatą najczęściej dotyczy stóp, łydek, dłoni lub przedramion. W miejscu ukąszenia pojawiają się dwa ślady po zębach jadowych, ból, zaczerwienienie, zasinienie i obrzęk.
Mogą wystąpić również objawy ogólne: nudności, wymioty, ból głowy, gorączka, spadek ciśnienia krwi, przyspieszenie akcji serca czy duszności. Najbardziej niebezpieczne są ukąszenia w twarz i szyję.
W przypadku ukąszenia należy:
- zachować spokój, by nie przyspieszać rozprzestrzeniania się jadu,
- unieruchomić pokąsaną kończynę i ułożyć ją powyżej poziomu serca,
- usunąć biżuterię z miejsca ukąszenia,
- zastosować zimny okład,
- jak najszybciej wezwać pomoc medyczną lub udać się do szpitala,
- transportować poszkodowanego w pozycji leżącej.
Nie należy wysysać jadu, nacinać rany ani uciskać miejsca ukąszenia. W 30-60 proc. przypadków żmija kąsa "na sucho", czyli bez wstrzyknięcia jadu, jednak zawsze konieczna jest konsultacja z lekarzem.
Żmija zygzakowata objęta jest w Polsce ochroną gatunkową. Zabijanie, okaleczanie lub celowe płoszenie tych zwierząt jest zabronione i może skutkować odpowiedzialnością karną oraz finansową.
Żmije odgrywają ważną rolę w ekosystemie, ograniczając populację gryzoni. Gdyby wytępić węże, populacja gryzoni z całą pewnością by wzrosła - podkreśla przedstawiciel gdyńskich służb.
Oprócz żmii zygzakowatej w Polsce występują trzy inne gatunki węży, które nie są jadowite:
- Zaskroniec zwyczajny (Natrix natrix) - łatwo rozpoznać po żółtych plamach za głową.
- Gniewosz plamisty (Coronella austriaca) - smukły, brązowo-szary wąż z ciemnymi plamkami.
- Wąż Eskulapa (Zamenis longissimus) - najrzadszy, osiąga nawet 2 metry długości i zamieszkuje głównie Bieszczady.


